Lista blogów » Lumpola Style
Zapraszam do obserwowania i do polubienia mojej strony na fb LUMPOLASTYLE
Dziś wszystko co mam na sobie pochodzi z second-handów.
Every trace of your presence here makes me happy and motivates me, so thank you so much for visiting my blog and for all the comments. I invite you to watch and read, and if you like it, to observe :
Lekko ludowa kosmitka / A little Folk Alien
Zobacz oryginał pon., 01/01/2018 - 08:22Ten Bardzo Stary już Rok zakończyłam ostatecznie ostatnimi Odgrzewanymi Kotletami. Dziękuję za wszystkie przesympatyczne reakcje na nie. Dziś pierwsza stylówka w Nowym 2018 Roku. Na razie nic się u mnie nie zmieniło, nawet na gorsze ;) Jedziemy po staremu, co mnie też chyba zaczyna już nudzić, więc jestem wdzięczna, że mimo tej rutyny wciąż do mnie zaglądacie i pomagacie mi ciągnąć ten Lumpolowy wózek ze szmatami ;) Mam ochotę coś zmienić, ale co tu robić, żeby się nie narobić? ;) Jak Scarlett O'Hara pomyślę o tym jutro ;) Może jakieś konkretne zmiany wprowadzę np. na drugą rocznicę bloga, czyli w kwietniu ... Daje mi to w tym momencie całkiem sporo czasu na przemyślenia, odwołania, marudzenia, szamotaninę i wszelkie wielokrotne zmiany decyzji ;)
Jak Cię widzą, to co robią ? Uciekają! ;)
Dziś chciałam się ustosunkować do często podejmowanego tematu "dla kogo się ubieramy". Przypominam sobie pewną dyskusję z przyjacielem w młodości, podczas której tłumaczyłam mu, dlaczego to, jak się ubieramy, ma moim zdaniem znaczenie. I nie chodziło mi wcale o "Jak Cię widzą, tak Cię piszą". Uważałam i nadal uważam, że jestem na tym świecie po to, żeby raczej, w miarę swoich skromnych możliwości, sprawiać radość innym. Oczywiście nie swoim kosztem, w sensie poświęcania się, do tego już szczęśliwie "na starość" dojrzałam, ale bardzo chciałabym, żeby ludziom, jak już muszą coś ze mną, to żeby było im bardziej przyjemnie, niż nieprzyjemnie, żeby więcej się uśmiechali, niż smucili, bo ja to samo pragnę otrzymywać. I tutaj to, co widzą, zanim się odezwę, jest pierwszoplanowe. Choćby dlatego, że jako oswojony mamrot i introwertyk niewiele się odzywam, ale już coraz częściej uśmiecham się do ludzi na ulicy, a jak już się muszę odezwać, to uwielbiam żartować, czasem bez zrozumienia, ale nie szkodzi :) Często okołoblogowo padało pytanie do mnie, czy ubieram się tak "szalenie" na co dzień, czy w ogóle tak się ubieram. Nie mam żadnego problemu z założeniem na siebie i wyjściem na ulicę w żadnej z moich stylówek. Mogę się ubrać odważnie i kolorowo, nawet dziwnie, jeśli taką mam potrzebę w danym momencie, bo po pierwsze, patrząc w lustro, lubię się sama do swojego odbicia uśmiechnąć. Nawet gdy idę po te niesławne dziś w czasach fit tyranii bułki. Nigdy natomiast nie kieruję się potrzebą wyróżnienia, zwrócenia na siebie uwagi, czy epatowania czymkolwiek, także tak wysoko cenionym dziś swoim stylem. Jakoś to moje "ego" nie pcha się w tym temacie na pierwszy plan, a ja go też nie poszturchuję specjalnie ;) Nie jest dla mnie ważne, jak mnie ludzie będą "pisali", poza pewnymi koniecznościami, które minimalizuję. Liczy się natomiast to, czy widząc mnie, będzie im trochę fajniej na duchu, czy będzie im w miarę przyjemnie, nawet jeśli ta przyjemność objawia się rechotem ;) Mogę im być obojętna, ale nie chciałabym być dla nikogo obrazkiem ponurym. Czyli nie ubieram się "pod" ludzi, nie przejmuję ich "oceną" lub "wyceną", ale ubieram się dla siebie i dla ludzi, mając na względzie wszelkie fajne uczucia i emocje, szeroko pojmowane :) Sama nie wiem, czy to, co napisałam, jest wystarczająco jasne, może się zapętliłam, ale taka jest ta moja "filozofia" ubierania się, chyba trochę idealistyczna i kosmiczna, zauważyłam teraz, ale nie ze zgrozą ;) Filozofia mojego bloga jest podobna, ale jest w niej jeszcze coś, o czym innym razem :) Nawiązując do tej filozofii, wszelkie Wasze komentarze doceniające moje pomysły, czy komplementy dotyczące mojej osoby są dla mnie wartościowe i budujące, ale najwięcej radości sprawiają mi te, w których piszecie, że Was uśmiechnęłam od rana, poprawiłam nastrój czy zainspirowałam do czegoś nowego i fajnego:) Dla pomrocznej jasności, opisałam tylko moje podejście, jakie u siebie obserwuję AKTUALNIE, bo wiadomo PANTA RHEI :) Nie czuję się przez to jakaś szczególna, czy nieszczególna, i wszelkie inne "filozofie" i każde odmienne od mojego podejście doskonale rozumiem i szanuję. To, że rozumiem, nie znaczy, że też tak czuję. Jedynie mam poważny problem ze zrozumieniem i akceptacją ostentacyjnego braku zrozumienia, tak już mam i tego nie zmienię, albo zmienię, zobaczymy :)
Trochę o stylizacji
W zasadzie to dziś mi się nie chce o tym pisać, bardzo liczę na Was i na Waszą niepohamowaną wyobraźnię na kacu noworocznym, czy też bez niego. Porozkminiałam się trochę powyżej, to mnie na te konkrety brakło ;) Tak, czy siak mnie się ta stylówka podoba, co niesie być może nadzieję na Lumpolową przyszłość, albo i nie, to się okaże, nawet i bez prania, bo to pranie czasem droższe od tych ciuchów ;))
Niech ten Nowy Rok będzie dla nas wszystkich fajny :) Ja przywitałam go z Lakim w świeżej pościeli, tłumacząc mu, że to, co za oknami, to nie wojna. Pierwsze sikanie od 17-tej, bo wtedy już padały strzały, uskuteczniliśmy o drugiej w nocy i trwało nieprzerwanie 10 minut, płot sąsiada został podmyty, nie wiem, gdzie to wszystko się zmieściło. Ledwo też powstrzymałam się, żeby tego posta nie puścić zaraz po północy :) Wiem, to chore, ale oby tylko takie choroby :) No to do zobaczenia jednak wciąż :)
Niech ten Nowy Rok będzie dla nas wszystkich fajny :) Ja przywitałam go z Lakim w świeżej pościeli, tłumacząc mu, że to, co za oknami, to nie wojna. Pierwsze sikanie od 17-tej, bo wtedy już padały strzały, uskuteczniliśmy o drugiej w nocy i trwało nieprzerwanie 10 minut, płot sąsiada został podmyty, nie wiem, gdzie to wszystko się zmieściło. Ledwo też powstrzymałam się, żeby tego posta nie puścić zaraz po północy :) Wiem, to chore, ale oby tylko takie choroby :) No to do zobaczenia jednak wciąż :)
Zapraszam do obserwowania i do polubienia mojej strony na fb LUMPOLASTYLE
Dziś wszystko co mam na sobie pochodzi z second-handów.
Today I'm wearing everything from second-hand shops.
golf/turtleneck - RAINBOW
buty/shoes - KMB
spódnica/skirt - MARKS&SPENCER
torebka/bag - KATE SPADE New York
kurtka/jacket - FILA
Bardzo uszczęśliwia i motywuje mnie każdy ślad Twojej tu obecności, dlatego serdecznie dziękuję za odwiedziny na moim blogu i za wszystkie komentarze. Zapraszam do oglądania i czytania, a jeśli Ci się spodoba, do obserwowania :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.

















