La boheme
Zobacz oryginał ndz., 10/05/2015 - 09:00
Kiedyś ubierałam się w stylu boho.
Możecie wierzyć lub nie, ale w licealnych czasach nie bardzo potrafiłam zdecydować, czy chcę wyglądać zwyczajnie, elegancko, lub też jak fanka grunge w ciężkich buciorach i bojówkach, czy też przypominać dziecko-kwiat. W związku z tym, mój modowy punkt widzenia zmieniał się co kilka tygodni/miesięcy. Miałam etap, kiedy długa indyjska spódnica (taki "gnieciuch", wtedy bardzo modny) i dziergany luźny sweterek był podstawą mojego stroju.
Potem szał na ciuchy w stylu gypsy minął a ja umiejscowiłam się gdzieś pomiędzy klasyką a casualem. I przez wiele, wiele lat zupełnie mnie nie pociągały te wszystkie frędzle, zamszowe kurtki kowbojki i workowate torby.
Aż do tej wiosny. Nie wiem, czy to kwestia przesytu minimalizmem, czy wpływ pięknej pogody, czy też inspiracji z pokazów i czasopism. Ale prawda jest taka, że obecnie mój modowy radar wychwytuje ciuchy i dodatki w większości w stylu boho, zaś ja sama najlepiej czuję się w dzwonach i z ukochaną torbą z frędzlami na ramieniu. Doprawdy, dziwne istoty te kobiety :)
Dzisiaj zestaw bardzo kobiecy, miks elegancji z nutką cygańskiej duszy. Powiewna, kwiatowa sukienka zestawiona z wiązanymi szpilkami, kapeluszem i miękkim zamszowym workiem.
Pierwszy raz w tym roku z "gołymi" nogami - cudowne uczucie, kiedy czujesz, że lato tuż tuż!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



