Dwie zeszłoroczne sukienki w kwiaty. W jednym czasie, na jednej osobie. Kolejny mały eksperyment. I jedne z moich ulubionych butów. Już powinniście je znać. Im dłużej je noszę tym są wygodniejsze. I piękniejsze, no i bardziej ulubione. Znowu w ogródku.