Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.

Kto wydaje pieniądze na debilne kampanie?

Zobacz oryginał
Wybaczta moje opóźnienie, ale skoro wszyscy komentują to i ja swoje zdanie wypowiem.

Jak większość z Was wie, lada moment zostanę mamą. Nie jest to żadna tajemnica, bo photoshopem operuję na poziomie sześciolatka i brzucha ani opuchniętych nóg sobie nie zretuszuję. Zresztą po co miałabym to robić, wszak jest to stan naturalny od zarania dziejów. Oprócz blogów stricte modowych, mam parę ulubionych, o szeroko pojętej tematyce lifestyle'u, których autorki podziwiam za cięty język i konkretne podejście do tematu. Z tym, że niektóre chyba za bardzo biorą sobie wszystko do siebie... ale od początku.
Nagle, pewnego bodajże słonecznego dnia (już nawet nie pamiętam jaka była pogoda), w internetach wszczęto na alarm, z powodu jednej, nieudolnej kampanii "propagującej" macierzyństwo? Wcześniejsze macierzyństwo? Dlaczego moim zdaniem jest nieudolna? Ponieważ z jakiegoś względu chyba nie trafiła do osób zainteresowanych tematem... Drogie Panie krytykujące, Panie oburzone tym, że ktoś ma czelność "zmuszać" Was do rozmnażania się wbrew Waszej woli - ta kampania nie była skierowana do Was. Nie do kobiet, które NIE CHCĄ mieć dzieci, tylko do tych, które je planują, ale z jakiś względów ciągle odkładają to na potem. Na moich ulubionych blogach zawrzało jak w ulu. Wypowiedziały się dziennikarki, celebrytki, w 99% bardzo negatywnie.

ea9c4154-f426-48c8-bea7-2cee07ea169c_830Źródło": http://www.polityka.pl


Oczywiście jestem zdania, że każda kobieta powinna sama zdecydować czy chce mieć dziecko/dzieci, czy jednak nie jest to jej życiowym powołaniem. I nikt, ani rodzina, ani tym bardziej ogół społeczeństwa nie ma żadnego prawa do oceniania ich decyzji. Jednak niech każda pamięta, że nie jest pępkiem świata i nie wszystko co kręci się w temacie kobieta, dzieci i macierzyństwo ma na celu uderzyć i napiętnować jej subiektywne podejście.
Kampania cholernie zła, nieudolnie przygotowana. Nieprzemyślana. Nie wiem ile kosztowała, ale pieniądze wyrzucone w błoto. Trafiła nie tam gdzie powinna, pomyliła swoich adresatów.
Żeby jednak tylko to było jej mankamentem...
W całym tym oburzeniu z jednym się jednak muszę zgodzić. Nasze kochane Państwo w ogóle nie jest prorodzinne. Zamiast finansować takie badziewie, które zamiast spełnić jakąkolwiek rolę, stało się jedynie pożywką internetowych wyjadaczy - poczyńcie kroki praktyczne, które poprawią sytuację przyszłych mam, głównie tą zawodową. Proste - chcecie żeby kobiety chętniej rodziły? Dajcie im więcej możliwości, żeby nigdy nie poczuły, że przez macierzyństwo muszą z czegokolwiek rezygnować. Dajcie ludziom takie możliwości, żeby każdy mógł wybudować ten cholerny dom, wojażować po całym świecie (swoją drogą dziecko w podróży nie jest żadną przeszkodą, więc o co chodzi?) i kupić auto, które w bagażniku pomieści wózek. Dopiero jak te warunki zostaną spełnione, pomyślcie o jakiejkolwiek kampanii, bo kolejność nie ta. 

maria2.pngŹródło: http://www.historia.org.pl


Szkoda tylko, że te bardziej racjonalne argumenty, które powinny z pierwszeństwem napiętnować tę kampanię giną w gąszczu komentarzy typu "nikt nie ma prawa mi mówić czy powinnam mieć dzieci" - w lżejszym wydaniu, oczywiście. Nosz kurde, przecież samym gadaniem nikt Wam dzieciaka w macicę nie wciśnie...

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.