Lista blogów » Babeczki na wybiegu!
KRATKA, PRZYJEMNOŚĆ NOSZENIA I BUTY NA OBCASIE
Zobacz oryginał wt., 20/10/2015 - 23:55Ze skateboardingiem mam tyle wspólnego, co dawne próby nauki jazdy na deskorolce, a z surfingiem oglądany w liceum australijski (tak, właśnie przyznaję się do nastoletniego guilty pleasure) serial "Na wysokiej fali", z kolei na snowboarding i narty wolę patrzeć z daleka. Jakim, wobec tego, cudem marka Femi Pleasure wpadła mi w oko i do mojej szafy?
Cud nie jest jakoś specjalnie odkrywczy. Femi Pleasure to fajna energia, spójna marka i świetne produkty z dobrych materiałów, szyte w Polsce. Mój płaszcz jest wełniany, więc naprawdę ciepły. Jak widzicie zestawiłam go w charakterystycznym dla siebie stylu, czyli z nutą retro i kolorem. Dla porównania możecie spojrzeć na TO zdjęcie z lookbooka marki.
Anita i Kamila Nawarkiewicz stworzyły Femi Pleasure z potrzeby zapewnienia sobie i znajomym oryginalnych i dobrze skrojonych ciuchów na snowboard. Sportowy duch towarzyszy siostrom od początku tworzenia. Innymi charakterystycznymi motywami designu marki są kroje i wzory (genialne, zobaczcie koniecznie najnowszą kolekcję!). Dziś, po 10 latach funkcjonowania na rynku mody mogą się pochwalić sprzedażą w 15 krajach. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od uszycia 100 bluz.
Co do idei Femi i jej charakteru, najlepiej oddaje go ten fragment "o nas":
Our family is growing in strength; let‘s hope soon girls all over the world will wear femi.
You simply feel special wearing Femi; that is because you are special - and so are your ideas, joy of life and love for sport.
Without you Femi wouldn’t be what it is now. Thanks a lot !
Nasza rodzina rośnie w siłę: mamy nadzieję, że wkrótce dziewczyny na całym świecie będą nosić Femi. Nosząc Femi czujesz się wyjątkowo; to dlatego, że taka jesteś - i takie są twoje pomysły, radość życia oraz pasja do sportu. Bez Ciebie Femi nie byłoby tym, czym jest teraz. Dzięki bardzo!
I teraz przechodzimy do sedna - w jaki sposób Femi Pleasure trafia do mnie? Swoją komunikację kierują do kobiet podążających własną ścieżką, pozytywnie nastawionych do świata, gotowych do działania i czerpania z życia tego co najlepsze, A z tym trudno jest mi się nie identyfikować.
Jeśli jeszcze nie znacie Femi, albo znacie, ale chcecie dowiedzieć się więcej - zapraszam do Q&A Fashion PR Girl z udziałem Anity Nawarkiewicz --> TUTAJ. I filmu wizerunkowego Sixty eight hundred miles to the Sun, który został mistrzowsko zrealizowany.
Oprócz Femi Pleasure pojawia się w mojej stylizacji jeszcze kilka innych polskich akcentów, m. in. t-shirt zaprojektowany dla Medicine przez Patryka Mogilnickiego, rysownika i ilustratora. Jednym z głównych działań wizerunkowych marki jest właśnie współpraca ze zdolnymi polskimi twórcami, którzy projektują krótkie serie nadruków na odzieży. W sezonie jesień/zima 2015 do wyboru mamy właśnie różnie podane śniadania i kolacje Patryka Mogilnickiego.
Całość uzupełniłam kapeluszem (Reporter, dzisiejsze Medicine), szalem, rozkloszowaną spódnicą, torebką od Mamy iiiii... tak dokładnie - butami na obcasie!
Buty są tak wygodne, że aż nie dowierzam. Wykonane z materiału zamszopodobnego, więc miękkie. Występują w bardzo modnym w tym sezonie fasonie.
kapelusz / hat: MEDICINE | płaszcz / coat: FEMI PLEASURE | t-shirt: PATRYK MOGILNICKI x MEDICINE | spódnica / skirt: BOOM BLOOM | buty / shoes: MARKS&SPENCER | torebka / bag: od Mamy / from my Mum
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



