Lista blogów » Siostry Andrzejewskie
Królujący kolor khaki z pazurem
Zobacz oryginał wt., 24/11/2015 - 21:35Stawiamy ludzi w poszczególnych szeregach, niczym książki - segregujemy alfabetycznie i oglądamy jedynie z wierzchu, nie wgłębiając się do końca w ich środek. Błędnie myślimy, że potrafimy rozgryzać osoby, zaglądać do ich dusz i po omacku dotykać ich historii, które gdzieś tam sobie dyskretnie i po cichu sami kreujemy, nie wiedząc tak naprawdę o nich nic poza imieniem, sposobem bycia czy wyglądem. Jednak z czasem udowadniamy sobie jedną istotną rzecz - z każdą kolejną duszą omylnie z góry "przejrzaną" coś się burzy. A burzy się konkretnie pewien budynek, budynek najsilniejszy i najstabilniejszy jaki może trwać - człowiek, którego cegiełka za cegiełką budowaliśmy na własnych wymysłach, podtrzymywanych cudzymi plotkami. I w końcu, tak naprawdę zdajemy sobie sprawę z tego jak bardzo byliśmy oślepieni. Oślepieni maską pełną gniewu albo maską przepełnioną codziennym uśmiechem. Bo dopiero, gdy w końcu znajdujemy odrobinę czasu i poświęcamy go komuś, poznajemy go bez całej tej przykrywki. Poznajemy Jego, w pełnej postaci, tak niebywanie prawdziwego.. nie skupiamy się na cechach powierzchownych, kolorze jego oczu czy włosów - a na kolorze jego duszy.. Przez całe życie uczymy się wielu rzeczy, które mają wpływ na jakość naszego bytu, ale trwając w ciągłej pogoni za kimś lub za czymś - zaniedbujemy sztukę słuchania.. Ja osobiście uwielbiam słuchać.. uwielbiam wysłuchiwać historii wypowiadanych pod wpływem bezsilności czy żalu. Historii płynących z ogromem emocji, niosących za sobą pewne wartości. Uwielbiam wysłuchiwać głosu duszy.. W ostatnim czasie jedna z nich poruszyła mnie dogłębnie. Dusza, która co dnia dźwigała na swych plecach ogromny bagaż pełen strachu, nienawiści, rozpamiętywanych wyrządzanych nieustannie krzywd. Aż pewnego dnia trafiła do miejsca z pozoru wyrwanego z koszmaru - ośrodka opiekuńczego. Dlaczego z pozoru? Bo jest to błędne określenie. Z jej historii wynikało, że to najzwyklejszy kreowany przez masę ludzi stereotyp. Bo dla niej jest to miejsce którego nigdy nie miała okazji posmakować. Miejsce pełne ciepła i dobroci, miłości i spokoju. Miejsce w którym opiekunowie wcielają się w najbardziej odpowiedzialne role. Role rodziców. I pewnie niejeden teraz śmie zarzucić - "Za tyle pieniedzy co oni zarabiają też poudawał/abym przez chwile rodziców". Lecz wiecie co? Oni wcale nie posiadają na koncie milionów. Mimo tego posiadają na swoim koncie coś bardziej wartościowego. Co takiego? To, że dziecko zasypia oddychając spokojnie nie bojąc się pięści swojego ojca. To, że matka alkoholiczka staje się na tyle silna, że walczy z uzależnieniem dla swojego bobasa. To, że dziecko umyślnie chore ma poczucie tego, że jest najmądrzejszym dzieckiem spośród wszystkich. To, że nastolatka pełna kompleksów zaczyna akceptować siebie. To, że molestowana dziewczynka już nigdy nie dozna tak niebywałego cierpienia. To, że biedni rodzice stają na głowach w poszukiwaniu pracy, by móc znów wyściskać swoją pociechę. To, że nastoletni ojciec dorasta do roli rodzica. To, że samookaleczające się dziecko przestaje się ciąć. Zmierzając do sedna - posiadają Oni na koncie coś BEZCENNEGO. Posiadają szacunek i ogromną wdzięczność w oczach "swoich" dzieciaczków. Rozkleiłam się pisząc dzisiejszą notkę, mam nadzieje, że i was w jakimś stopniu poruszyłam, Nie pozostaje mi więc nic innego jak życzyć wam miłego wieczoru i zaprosić do przeglądnięcia zdjęć znajdujących się poniżej.
torebka- Manzana
zegarek- Daniel Wellington
spodnie- Tally Weijl
bluzka- SH (Garderoba Nowa Sól)
Napisała: Patrycja
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



