Lista blogów » Różnotematycznie.
Kosmetyki naturalne Floslek- recenzja.
Zobacz oryginał pt., 26/04/2013 - 13:21Hej :)
Pięknie jest, tak słonecznie i ciepło! Rano nawet cieszyłam się, że zwiał mi autobus "dojeżdżający" 2 przystanki na uczelnię, bo tym chętniej zrobiłam sobie fajny spacerek. Ćwiczenia dość szybko zleciały i teraz już mogę cieszyć się majowym weekendem! Właściwie to już wczoraj rozpoczęłam "sezon kiełbasiany"- pierwsze ognisko w tym roku zaliczone- spędziliśmy miło czas ze znajomymi z uczelni nad jeziorem, przy piwie, kiełbaskach i ognisku ;) szkoda, że wpadło tak mało osób, nasz rok jest liczny, więc szkoda, że nie zebrało się więcej ludzi- zawsze to jeszcze weselej :D
Dzisiejszy post będzie dość dużą, zbiorczą recenzją naturalnych kosmetyków do pielęgnacji ciała- zwłaszcza o delikatnej, wrażliwej skórze, firmy Floslek. W paczuszce znalazło się sporo interesujących kosmetyków, więc recenzje postanowiłam podzielić na dwie części ;) Laboratorium Floslek tworzy również specjalistyczne preparaty wspomagające pielęgnację skóry stosowane przez dermatologów, potwierdzone badaniami- także o wysokiej jakości :)
KREM NAWILŻAJĄCY HYDROBALANS 24h:
Krem nawilżający przeznaczony jest dla osób, które męczą się z przesuszoną skórą (czytaj: dla mnie w sam raz :D). Byłam go bardzo ciekawa, dlatego testy rozpoczęłam zaraz po tym, jak go otrzymałam. Moje spostrzeżenia? Samo nakładanie w ogóle nie sprawia problemu. Ma niezbyt gęstą, kremową konsystencję, szybko się wchłania i zostawia przyjemne uczucie chłodu na skórze. Po dłuższym stosowaniu zauważyłam, że moja skóra ma intensywniejszy koloryt, jest jędrniejsza i "żywsza" że tak powiem :)
Warto wspomnieć o składnikach aktywnych, które są odpowiedzialne za działanie: Masło Shea regeneruje, nawilża, natłuszcza skórę i łagodzi podrażnienia. Fucogel- polisacharyd wygiciąg z algi zielonej- zawiera witaminy z grupy B, mikroelementy i aminokwasy, poprawia elastyczność naskórka. Mogę im podziękować, bo spisały się świetnie :)
TROPIKALNY ŻEL POD PRYSZNIC:
Od razu rzucił mi się "w nos" naturalny, owocowy zapach- żel posiada ekstrakt z noni i czarnej porzeczki, co jest wyczuwalne od razu :) żel ma wygodne, plastikowe otwarcie, boję się, że może się wyłamać po zbyt gwałtownym otwieraniu, bo jest dość delikatne- chociaż do tej pory nic takiego miejsca nie miało :) pieni się całkiem dobrze, jednak jeszcze nie jest to, czego bym oczekiwała- ale mimo to wydajność zaliczam na plus, spotkałam się z kosmetykami o dużo mniejszej "pianowości" i ten przy nich jest wybitny :) Żel ma właściwości kojące, fajnie odświeża i łagodzi skórę, bez efektu przesuszenia ;)
ŻEL DO POWIEK I POD OCZY ze świetlikiem i rumiankiem:
Przyznam, że dość rzadko zdarza mi się używać żelu pod oczy, bo zwyczajnie o nim zapominam- rano wstaję i wszystko niestety muszę robić w wielkim pośpiechu, także musiałabym poprzylepiać sobie na każdy kosmetyk karteczki z napisem "użyj mnie!", aby o nim pamiętać. Niestety, robię duuuży błąd. Co innego w weekendy, wtedy bardziej mogę się "pobawić" ;) i tak- po użyciu żelu ze świetlikiem i rumiankiem (o działaniu kojącym i bakteriobójczym) widzę, że skóra dookoła oczu jest bardziej ożywiona, rozświetlona i odświeżona. Zmęczenie znika z twarzy po caaałym tygodniu wczesnego wstawania :) Źel zawiera też prowitaminę B5- która nadaje gładkość i elastyczność naskórkowi. Dodatkowym plusem jest to, że dość szybko się wchłania. Polecam!
POMARAŃCZOWA WAZELINA DO UST:
Kto mówił, że tylko zimą powinniśmy dbać o to, aby nasze usta nie były przesuszone lub podrażnione? Utarło się przekonanie, że pomadki ochronne stosujemy głównie wtedy, kiedy jest mróóóóz. Ale nic bardziej mylnego ;) bo i wiosną (zwłaszcza taką, jaką mamy teraz- raz zimno raz ciepło) i latem przydaje się taka ochrona. Wazelina kosmetyczna Floslek chroni usta przed czynnikami zewnętrznymi, tj. zmiany temperatury otoczenia czy wiatr. Na ustach daje bardzo przyjemny chłodek i ładnie je nabłyszcza- a pachnie pyszną pomarańczą :) usta są wygładzone i przestały pękać (często zdarzało mi się to zimą). Mankamentem jest to, że niestety dość krótko utrzymuje się na ustach... :( ale poza tym jestem z niej zadowolona, bo rezultaty są bardzo wyczuwalne ;)
Na koniec chcę dodać, że naturalne kosmetyki Floslek NIE SĄ TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH, także żadne stworzenie nie ucierpiało w czasie produkcji ;) nie zawierają również parabenów. Uważam, że to ogromny plus. Chyba nikt nie ma wątpliwości :)
Jakie macie plany na dziś? ;)
U mnie tak ciepło, że nie zamierzam siedzieć w domu! :D jeszcze przejrzę Wasze blogi i zajmę się rybkami, które dziś przywiozła mi koleżanka- 2 skalarki i glonojad "wpłynęły" więc do naszego akwarium ;)
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



