Lista blogów » LETS GO COLOUR
KOSMETYKI MINERALNE ANNABELLE MINERALS
Zobacz oryginał ndz., 27/07/2014 - 17:07Dziś przychodzę do Was po to, by przedstawić Wam najlepsze, moim zdaniem, kosmetyki do makijażu na lato! Dlaczego idealne? Bo są tak delikatne, że prawie w ogóle nie czujesz, że masz je na sobie, i co najważniejsze - pozwalają, by Twoja skóra oddychała. To niesamowite, ale od kiedy stosuję minerały przy robieniu makijażu, wygląd mojej cery poprawił się znacznie. Skóra nie jest "zapchana" ciężkim podkładem, co więcej, kosmetyki mineralne Annabelle Minerals są szczególnie polecane do cery z problemami (a ja właśnie taką posiadam). Zawarty w nich tlenek cynku i inne substancje, które działają antybakteryjnie - sprawiają, że niedoskonałości cery zmniejszają się. Fajne jest także to, że w tych kosmetykach mineralnych znajduje się 100% naturalnych składników - nie znajdziecie w nich żadnych parabenów, alkoholu, sztucznych barwników, ani nawet żadnych substancji zapachowych. Po prostu czysta natura.
Moja kolekcja minerałków prezentuje się tak:
W skład mojej kolekcji wchodzą:
# korektor mineralny - MEDIUM,
# róż mineralny - ROMANTIC,
# podkład rozświetlający - NATURAL LIGHT,
# podkład matujący - BEIGE LIGHT,
# podkład kryjący - BEIGE FAIREST
oraz 3 cienie do powiek o odcieniach:
# LILAC, # LOLLIPOP, # ICE CREAM!
Ale zacznijmy od początku: KOREKTOR!
Korektor mineralny # MEDIUM - jak widzicie, mimo wszystko ma on dość jasny odcień. Stosuję go punktowo - w miejscach, gdzie pojawiają się jakieś przebarwienia czy krosty, okrężnymi ruchami, za pomocą pędzla, nanoszę go na twarz, muszę przyznać, że bardzo ładnie kryje, zwłaszcza zaczerwienienia!
Podkłady. Nie mogłam się zdecydować, czy chcę przetestować kryjący, matujący, czy rozświetlający. Padło zatem na wszystkie trzy! Matujący naprawdę spełnia swoje zadanie i ładnie matowi. Kryjący przykrywa moje niedoskonałości, natomiast rozświetlający posiada delikatne drobinki, dzięki którym buzia zyskuje troszkę blasku. Mój makijaż zazwyczaj wygląda tak, że maluję się najpierw matowym, lub kryjącym, po czym nakładam na twarz też odrobinę tego rozświetlającego. Moje podkłady są w dość zbliżonych kolorach więc nie muszę się bać o to, że zostaną na twarzy plamy - o to się nie martwcie, kolorki naprawdę ładnie się ze sobą mieszają tworząc jednolitą całość!
Cienie do powiek. Jeśli chodzi o to, jak maluję oczy, to przyznaję, że najlepiej czuję się właśnie w fioletach tudzież beżach. Dlatego wybrałam dość spokojne kolorki, które pasują do moich zielonych oczu. Najlepiej sprawdził się u mnie odcień # LILAC - najładniej podkreśla tęczówkę mojego oka, natomiast gdy chcę zrobić sobie make-up - no make-up, czyli niewidoczny makijaż sięgam po odcień # ICE CREAM - jak dla mnie, do takiego delikatnego makijażu oka jest idealny! :) Odcień # LOLLIPOP to jasny fiolet, także idealny do makijażu na dzień.
Róż. Tutaj muszę przyznać, że trochę nie przemyślałam sprawy i odcień wybrałam za jasny dla siebie... Ten odcień, który mam, czyli # ROMANTIC, sprawdzi się dobrze przy śniadej cerze, jest to taki słodki odcień różowego. Sam pigment - piękny, natomiast moja cera potrzebuje jednak czegoś ciemniejszego :)
DAJCIE ZNAĆ, CZY MIAŁYŚCIE JUŻ KOSMETYKI OD ANNABELLE MINERALS!
Czy sprawdziły się u Was? :) I czy też zauważyłyście, że przy takim makijażu minerałami, skóra odpoczywa i oddycha?
JA JESTEM ZACHWYCONA EFEKTAMI!
Jedna mała rada - kosmetyki troszkę się osypują, także obchodźcie się z nimi delikatnie!
Wszystkie kosmetyki zamówione TUTAJ.
Podkłady. Nie mogłam się zdecydować, czy chcę przetestować kryjący, matujący, czy rozświetlający. Padło zatem na wszystkie trzy! Matujący naprawdę spełnia swoje zadanie i ładnie matowi. Kryjący przykrywa moje niedoskonałości, natomiast rozświetlający posiada delikatne drobinki, dzięki którym buzia zyskuje troszkę blasku. Mój makijaż zazwyczaj wygląda tak, że maluję się najpierw matowym, lub kryjącym, po czym nakładam na twarz też odrobinę tego rozświetlającego. Moje podkłady są w dość zbliżonych kolorach więc nie muszę się bać o to, że zostaną na twarzy plamy - o to się nie martwcie, kolorki naprawdę ładnie się ze sobą mieszają tworząc jednolitą całość!
Cienie do powiek. Jeśli chodzi o to, jak maluję oczy, to przyznaję, że najlepiej czuję się właśnie w fioletach tudzież beżach. Dlatego wybrałam dość spokojne kolorki, które pasują do moich zielonych oczu. Najlepiej sprawdził się u mnie odcień # LILAC - najładniej podkreśla tęczówkę mojego oka, natomiast gdy chcę zrobić sobie make-up - no make-up, czyli niewidoczny makijaż sięgam po odcień # ICE CREAM - jak dla mnie, do takiego delikatnego makijażu oka jest idealny! :) Odcień # LOLLIPOP to jasny fiolet, także idealny do makijażu na dzień.
Róż. Tutaj muszę przyznać, że trochę nie przemyślałam sprawy i odcień wybrałam za jasny dla siebie... Ten odcień, który mam, czyli # ROMANTIC, sprawdzi się dobrze przy śniadej cerze, jest to taki słodki odcień różowego. Sam pigment - piękny, natomiast moja cera potrzebuje jednak czegoś ciemniejszego :)
DAJCIE ZNAĆ, CZY MIAŁYŚCIE JUŻ KOSMETYKI OD ANNABELLE MINERALS!
Czy sprawdziły się u Was? :) I czy też zauważyłyście, że przy takim makijażu minerałami, skóra odpoczywa i oddycha?
JA JESTEM ZACHWYCONA EFEKTAMI!
Jedna mała rada - kosmetyki troszkę się osypują, także obchodźcie się z nimi delikatnie!
Wszystkie kosmetyki zamówione TUTAJ.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



