Lista blogów » www.kiercia.blogspot.com
kosmetyki LUSH
Zobacz oryginał sob., 05/09/2015 - 19:49Cześć miśki ! W końcu wzięłam się za napisanie posta... Chyba muszę zainwestować w nowego laptopa bo ten już mnie wykańcza ! Nawet się nie da zdjęć normalnie zgrać a jak mam do niego siadać to aż mi się coś robi :( No ale nic ! Przychodzę do was z postem dotyczącym ostatnio znanej firmy LUSH.
Organiczne i naturalne kosmetyki z roku na rok stają się coraz bardziej znane, powszechne i porządne. No bo wiadomo - skoro mamy do wyboru kosmetyki z mnóstwem chemii a te całkowicie naturalne, to co wybierzemy? Te lepsze dla nas :) Wchodząc pierwszy raz do sklepu od razu się zakochałam. Cudowne zapachy które wprowadzają w obłęd oraz ogromny wybór wszystkiego. Trzeba dodać, że kosmetyki są ręcznie robione, a nawet na każdym opakowaniu jest pokazane przez kogo ! Jedynym minusem jest to, że mają krótki termin ważności. Ale działają cuda. Przyuważyłam, że poza kosmetykami pielęgnacyjnymi w ich kolekcji znajdują się również eyelinery ( co jest moim kolejnym must have ), szminki, tusze a nawet perfumy ! Może juz nie będę przedłużać i pokażę wam moją małą kolekcję.
1. Angeles on bare skin - czyścik do twarzy
W jego skład wchodzą m.in. migdały, przeróżne olejki (w tym lawendowy). Gwarantuje lekki peeling twarzy oraz poprawia zdrowie skóry :)
2. Mask of magnaminty
Najlepsza maseczka do twarzy jaką używałam przez całe swoje życie ! Po nałożeniu na twarz, dzięki mięcie (którą czuć bardzo mocno) na twarzy czujemy lekki chłodek. Do tego jest wyjątkowa skuteczna - oczyszcza i ściąga pory. Zdecydowanie mój ulubieniec
3. Retread - maska do włosów
Akurat ten produkt nie powalił mnie na kolana - po dwukrotnym użyciu stwierdziłam, że wolę maski z tych organicznych rosyjskich. Chociaż nie mam co do tego jakichkolwiek zastrzeżeń, ale moje włosy są w opłakanym stanie więc trzeba na nie coś mocniejszego :) W jej skład wchodzi m.in. mleko sojowe, jogurt organiczny i melon.
4.Honey bee - kuleczka do kąpieli z miodem i aloesem
Chyba za każdym razem jak jestem obok sklepu zachodzę po kolejną kuleczkę. Każda tak pięknie pachnie, każda ma inny skład i inny kolor, więc jest w czym wybierać. A po 10 minutowej kąpieli w kolorowej wodzie (Raz nawet z jednej kuleczki - "think pink", wyleciały słodkie serduszka które wypełniły całą wannę) skóra jest bardzo rozluźniona i nawilżona. Te cudeńka naprawdę działają cuda !
Jak na razie to tyle, chociaż myślę że z każdego wypadu do sklepu będę przynosiła nową zdobycz. Na szczęście w moim mieście jest stacjonarny sklep, więc nie mam o co się martwić :)
Zapraszam na mojego instagrama - @kierkaa
oraz snapchata - kierka
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



