Kosmetyki GlySkinCare ze sklepu DIAGNOSIS - MOJA OPINIA
Zobacz oryginał pon., 08/02/2016 - 11:32W styczniu otrzymałam przesyłkę ze sklepu DIAGNOSIS, w której znalazły się dwa produkty do pielęgnacji. Cieszę się, że firma pozwoliła mi wybrać kosmetyki, które będę testować.
Długo zastanawiałam się co by tu wybrać. Przetestowałam już na prawdę ogrom kosmetyków i szczerze mówiąc jeśli chodzi o pielęgnację to staram się trzymać sprawdzonych produktów - to chyba z obawy o swoją cerę, którą jakiś czas temu udało mi się doprowadzić do porządku ale i tak nadal nie jest ona bez zarzutu ;)
Wracając do produktów - od dawna ciekawiły mnie kosmetyki GlySkinCare, więc skorzystałam z okazji i postanowiłam je wreszcie poznać. Wybrałam zatem olejek arganowy 100% oraz płyn do mycia twarzy bez dodatku mydła i alkaliów.
Chciałam wybrać coś całkiem innego ale padło na produkty naturalne - w dalszym ciągu staram się stosować tylko takie zarówno w pielęgnacji twarzy, ciała jak i włosów, co polecam każdej z Was.
Jak się u mnie spisały? O tym w dalszej części posta.
OLEJEK ARGANOWY 100 %
Bardzo lubię wszelkie oleje i olejki do pielęgnacji ciała i włosów ale jeśli chodzi o twarz jakoś nie przekonuje mnie ta forma, tym bardziej, że mam tłustą cerę i po nałożeniu na twarz olejków nie czuję się dobrze, zdecydowanie wolę od nich kremy. Dawno jednak nie stosowałam żadnego olejku na twarz, więc postanowiłam dać szansę temu produktowi i nałożyłam go po demakijażu na twarz, szyję oraz dekolt. Niestety na drugi dzień strasznie mnie wysypało. Myślałam, że to taka reakcja skóry, że w ten sposób ona się oczyszcza ale myliłam się. Już dwa tygodnie męczę się i zakrywam wypryski na czole :( mam nadzieję, że uda mi się ich pozbyć bo od dwóch lat miałam na prawdę ładną cerę, na której rzadko kiedy coś wyskoczyło.
Także jak widać nie dla każdego typu cery taki olejek będzie odpowiedni.
Jednak jeśli chodzi o szyję i dekolt to efekt jest rewelacyjny, skóra jest dogłębnie i długotrwale nawilżona - jak zapewne wiecie te części ciała starzeją się szybciej, więc myślę, że warto o nie odpowiednio wcześniej zadbać. Ostatnio obiecałam sobie, że zadbam o mój dekolt bo jakoś nie wyobrażam sobie mieć w tym miejscu zmarszczek ;)
*Olejek arganowy GlySkinCare świetnie spisuje się w pielęgnacji moich włosów - dwa razy w tygodniu staram się fundować im olejowanie, nakładając olejek na całą noc i zmywając go rano.
Po takim zabiegu włosy są błyszczące i jedwabiste, nawet moje falowane, suche na końcach włosy zaczęły po nim zdrowo wyglądać. Zimą warto poświęcić więcej czasu na pielęgnację włosów, które katowane są mrozem, wiatrem i suchym powietrzem w domu.
*Taki olejek świetnie sprawdza się u mnie podczas usuwania wodoodpornego makijażu.
* Jest bardzo przydatny podczas usuwania skórek wokół paznokci - zmiękcza je
*Po wysuszeniu włosów nakładam odrobinę na palce i wcieram w końcówki, co pozwala mi uzyskać efekt niczym po wyjściu od fryzjera :)
PŁYN DO MYCIA TWARZY GENTLE CLEANSER 200 ML
Zaraz po płatkach kosmetycznych i płynach micelarnych kosmetykiem, który najszybciej mi się kończy jest zawsze płyn do mycia twarzy :) codzienny demakijaż to u mnie podstawa pielęgnacji i dopóki nie zmyję całkowicie makijażu nie zasnę :D to mój mały bzik na tym punkcie ale taki pozytywny myślę, bo kiedy miałam naście lat nie zwracałam na to większej uwagi, zaś teraz jestem świadoma, że dokładny demakijaż to na prawdę duży krok w walce o piękną cerę i już nie zdarza mi się zasypiać umalowaną.
Płyn do mycia twarzy GlySkinCare spodobał mi się od razu - od zawsze uwielbiam fioletowy kolor , dlatego buteleczka w tym odcieniu zrobiła na mnie wrażenie. Spodobało mi się także, że produkt posiada pompkę, co jest najwygodniejszą formą aplikacji takich kosmetyków. Która z nas lubi się męczyć pod prysznicem z otwieraniem produktów czy wyślizgiwaniem się ich z rąk? Na pewno żadna tego nie lubi, ja również.
Najważniejszy jednak jest skład - ponieważ płyn nie zawiera mydła i alkaliów tym samym nie wysusza naszej cery. Po umyciu nim twarzy czuć wyraźne nawilżenie. Spokojnie nie musiałabym po nim nakładać kremu, ponieważ uczucie ściągnięcia tu nie występuje, jednak nie odmawiam sobie tej przyjemności :)
Podsumowując : Cieszę się, że mogłam przetestować te dwa produkty przede wszystkim ze względu na ich naturalny skład. Na olejek arganowy znalazłam na prawdę wiele zastosowań a żel do mycia sprawdza się u mnie bardzo dobrze i spokojnie sięgnęłabym po niego kolejny raz.
Dla Was też wieczorne rytuały pielęgnacyjne są tak ważne? Ja bardzo lubię się malować ale zdecydowanie lepiej czuję się no makeup, mając na twarzy krem a włosy spięte w kok :) tak na luzie, po domowemu :D
Dajcie mi znać czy spotkałyście się już z kosmetykami GlySkinCare :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









