Lista blogów » Różnotematycznie.
Kosmetyczne recenzje :)
Zobacz oryginał sob., 11/05/2013 - 11:07Hej! :)
Uwielbiam tak fajnie rozpoczęte weekendy, jak ten. Dziś obudziłam się z bardzo pozytywnym nastawieniem, wyjrzałam za okno i rzeczywiście- mimo ciągle zapowiadanego deszczu (chociaż wczoraj faktycznie padało), do mieszkania zagląda mi słońce :) wczoraj, po długim dniu na uczelni, wybrałam się na imprezę z Asią, Gosią i Agą- brakowało mi tego :) nasz babski wieczór był superpozytywny, dawno się tak nie uśmiałam, grałyśmy w Tabu online- genialna gra, nie myślałam że i wersja online istnieje ;) później poszłyśmy potańczyć :)
Ostatnio mam tyle optymizmu w sobie- wiosna robi swoje. Energetycznego kopa dają mi też ćwiczenia, od jakichś dwóch tygodni codziennie się ruszam i czuję się o niebo lepiej. Polecam, to dobry zastrzyk endorfin.
Ostatnio mam tyle optymizmu w sobie- wiosna robi swoje. Energetycznego kopa dają mi też ćwiczenia, od jakichś dwóch tygodni codziennie się ruszam i czuję się o niebo lepiej. Polecam, to dobry zastrzyk endorfin.
Dziś chciałabym Wam przedstawić 2 recenzje kosmetyków. Pierwszym jest odzywka przyspieszająca wzrost rzęs Revitalash Advanced, którą miałam okazję testować przez ostatnie kilka miesięcy. Producentem jest amerykańska firma Athena Cosmetics, a jej kosmetyki znaleźć można w wielu profesjonalnych gabinetach spa i salonach kosmetycznych. Czy naprawdę są takie dobre, jak mówi się o nich "w środowisku"? ;)
Rzeczywiście, w całym internecie znalazłam mnóstwo pozytywnych opinii i sama nie mogłam się doczekać efektów. Powiem Wam, że odżywka spełniła swoje zadanie bardzo dobrze. Najbardziej zauważalne było dla mnie to, że mimo dość częstego używania zalotki (o zgrozo, często na pomalowane rzęsy... ;<) nie wypadały one! Stały się naprawdę dużo mocniejsze- kiedyś nie mogłam pozwolić sobie na częstsze stosowanie zalotki, gdyż rzęsy czasami wypadały kępkami.
Natomiast spektakularnego wzrostu (chodzi mi o wydłużenie), chociaż lekki progres był. Także powodów do narzekania nie mam, bo rzęsy są w zdecydowanie lepszej kondycji, chociaż miałam nadzieję na super wzrost- ale nie można mieć wszystkiego, nie ma produktów idealnych ;)
Producent pisze, że nie wywołuje alergii. Nie wiem, jak to wygląda u innych osób, ale ja mogę podpisać się pod tym rękami i nogami :) nie zauważyłam podrażnień dookoła oczu, ani tym bardziej spojówek. Nie ma przeciwwskazań do używania jej przez osoby noszące soczewki kontaktowe.
Na plus zaliczam również aplikację- wygodna, cienka szczoteczka bez problemów rozprowadza produkt na powiece (i pod nią). Nie sprawia żadnych problemów, konsystencja nie jest zbyt rzadka, także nie ma szans, aby przy odpowiednim stosowaniu dostała się do oka :) oto mój efekt:
Podsumowując, odżywka jest godna uwagi, spełnia swoje zadanie, chociaż ja spodziewałam się większego wzrostu rzęs. Chociaż może zbyt dużo wymagam... ;) Chociaż nie. Biorąc pod uwagę cenę- 2 ml/ 2 miesiące kuracji za 250 zł- mam prawo wymagać więcej :D
Tutaj możecie przeczytać o niej więcej, a także przeczytać dużo bardziej szczegółowy opis stosowania, składu itp :)
Revitalash
Revitalash
Kolejnym produktem, jaki otrzymałam do recenzji jest peeling o zapachu melona i arbuza firmy Farmona. Wielokrotnie miałam okazje używać ich kosmetyków- nie tylko peelingów, ale i maseł do ciała, żeli pod prysznic. I za każdym razem będę podkreślać: to najpiękniej pachnące kosmetyki jakie miałam :) pachnie naturalnie, owocowo i orzeźwiająco. Ale oprócz zapachu zwróciłam uwagę na świetne działanie. Po meczącym dniu nie ma nic przyjemniejszego jak wieczorne spa. Peeling naprawdę dobrze oczyszcza skórę, nie powodując uczucia nadmiernego ściągnięcia. Jest optymalnie- skóra jest czysta i odswieżona. Ma dość drobne granulki, więc rozprowadza się łatwo i szybko.
Peeling jest wydajny, a jeśli wziąć pod uwagę cenę, to naprawdę bardzo opłaca się w niego zainwestować- tym bardziej, że nie jest ona wygórowana. Ją kosmetykami Farmony jestem zachwycona od dawna. Ten produkt mnie nie zawiódł :) jest naturalny, nie zawiera więc sztucznych, niepożądanych substancji, które niekorzystnie wpływają na nasz organizm. Ani parabenów, ani silikonów :) Przekonałam Was? ;)
Dostałam go do recenzji od Agencji Werner.
Dostępny tutaj:
Farmona
Peeling jest wydajny, a jeśli wziąć pod uwagę cenę, to naprawdę bardzo opłaca się w niego zainwestować- tym bardziej, że nie jest ona wygórowana. Ją kosmetykami Farmony jestem zachwycona od dawna. Ten produkt mnie nie zawiódł :) jest naturalny, nie zawiera więc sztucznych, niepożądanych substancji, które niekorzystnie wpływają na nasz organizm. Ani parabenów, ani silikonów :) Przekonałam Was? ;)
Dostałam go do recenzji od Agencji Werner.
Dostępny tutaj:
Farmona
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



