Lista blogów » Od kołyski

KORFU: Zakochaj się w Lakones

Zobacz oryginał
IMG_6563.JPG

Lakones. Gdyby ktoś mnie zapytał co myślę o tym miejscu, to odpowiedziałabym bez wahania, że mam do tej wioski słabość. Dużą słabość. Jest niewielka, położona wysoko w górach i co ważne - można z okolicznych tawern, czy kawiarni zobaczyć piękną Paleokastritsę. Miejscowość Lakones bowiem znajduje się właśnie ponad tym malowniczym zakątkiem. Spędziliśmy tam cudowne dwie godziny, przechadzając się tu i ówdzie. Bez planu. Po prostu podziwialiśmy zabudowy, wąskie uliczki i klimat tam panujący.  Korfu bez Lakones byłoby dla mnie innym Korfu.

Od początku wyjazdu na grecką wyspę Korfu prosiłam męża, który to planował dokładnie co zobaczymy danego dnia, by w plan wpisał jakąś malowniczą wioskę na wyspie. Padło na Lakones. 


lakones.jpg

Jak dojechać?

Poruszając się samochodem trzeba mieć na uwadze, że w Lakones ruch jest jednokierunkowy, regulowany światłami, a droga jest kręta i przebiega między budynkami. Na moje oko to ona jest dobra do poruszania się tam na rowerze, czy skuterze, a chcielibyście zobaczyć jak mieści się tam 50-osobowy autokar. Podczas naszej przechadzki po Lakones akurat zrobił się niezły korek. Namiastkę tego możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Naprawdę nie wiem jak te autokary dają tam radę... A raczej jak z tymi wielkimi autokarami radzą sobie kierowcy. Tam trzeba mieścić się na centymetry!

IMG_6577.JPG

IMG_6580.JPG

Plan wycieczki czyli zaczynamy od restauracji

W wiosce czas jakby się zatrzymuje. Jest spokojnie i oprócz samochodów lokalnej społeczności wcale nie widać. Mówię tu o miesiącu maju - nie wiem jak jest w sezonie. Dla nas jest to sytuacja zdecydowanie na plus. Kto nie lubi tłumów - wie o czym mówię. Swoją krótką przygodę w Lakones rozpoczęliśmy od kawiarni z tarasem widokowym na Paleokastritsę. Ciasto było wyśmienite, ale to co najważniejsze! Widoki! Chciałabym tam teraz usiąść z kawą. Bardzo! 

IMG_6469.JPG

IMG_6474.JPG

IMG_6480.JPG

IMG_6481.JPG



IMG_6486.JPG

IMG_6496.JPG

IMG_6518.JPG

IMG_6520.JPG


Dobra! Idziemy dalej. Choć można było tam siedzieć i siedzieć... Spacerujemy wzdłóż głównej drogi, czasem zapuszczając się wgłąb, w wąskie uliczki. XII-wieczna miejscowość ma swój klimat nie do podrobienia. Domy są stare, ale bardzo urocze! Tam uroczy jest nawet rozsypany gruchot w garażu, czy pozostawiony przy drodze. Śmieszne, ale naprawdę tam takie rzeczy nie przeszkadzają. Domy umiejscowione są na również na zboczach. Czasem myślę sobie jak to jest codziennie budzić się i mieć taki widok za oknem. Ajć. Rozmarzyłam się...


IMG_6543.JPGIMG_6527.JPG

IMG_6533.JPG

IMG_6534.JPG

IMG_6541.JPG

IMG_6550.JPG

IMG_6560.JPG

IMG_6565.JPG


IMG_6568.JPG


IMG_6567.JPGIMG_6571.JPG

IMG_6573.JPG


Dobrze, że pozostało mnóstwo fotografii. W jesienne pochmurne dni fantastycznie jest przenieść się tam choć na chwilę. 

IMG_6591.JPG


Lakones nie był celem naszej wyprawy tego dnia, toteż zafascynowani klimatyczną górską miejscowością wsiedliśmy do samochodu, by pojechać dalej. Gdzie? Zobaczycie w kolejnych wpisach!


Świetnie, że tutaj jesteś! Nie przegap kolejnego wpisu. Wystarczy, że dasz lajka tutaj [klik], bądź zaobserwujesz nas na Istagramie. Tam jesteśmy zdecydowanie częściej [klik]. Jeśli interesują Cię podróże z dzieckiem dołącz do grupy na Facebooku [klik]. Dziękuję! ;)


A tymczasem zobaczcie inne gorące wpisy:








Zaloguj się, żeby dodać komentarz.