Lista blogów » Różnotematycznie.
Klasyczny jeans
Zobacz oryginał pon., 25/08/2014 - 10:38Hej!
Każdy z nas ma czasami gorsze dni. Często jest tak, że nawet najmniejsza drobnostka jest w stanie wyprowadzić nas z równowagi. Wtedy można po prostu się wkurzyć, wyżyć na poduszce (w gorszym przypadku na pierwszej z brzegu osobie), a po chwili wszystko wraca do normy. Problem zaczyna się, gdy nie masz wpływu na to, co się dzieje, bo dotyczy nie bezpośrednio Ciebie, a bliskiego otoczenia. Wtedy nawet próby rozmowy i znalezienia sensownego rozwiązania spalają na panewce. Co wtedy robicie? Mnie pomaga rozmowa z przyjaciółką, kiedy wiem, że wysłucha i zrozumie. Najgorsze wyjście to wszystko tłumić w sobie. Rozmowa uspokaja i pozwala na przemyślenia. Druga rzecz, która mnie "odbudowuje" to sport. Trening czy bieganie dają zawsze pozytywnego kopa. Uwielbiam czuć, że zrobiłam coś dla siebie i te popularne endorfiny. To mnie doprowadza do porządku. Nie wolno się poddawać i biernie przyjmować tego, co daje los. To siła i dążenie "pod wiatr" jest kluczem.
Wstęp trochę filozoficzny, odmienny, ale przyszła mi taka właśnie myśl. Przejdźmy więc do stylizacji. Tym razem mam na sobie szarą spódnicę maxi, która sprawdza się na popołudniowe spacery, ale także wyjście na kawę, zakupy czy do kina. Czarne tenisówki są natomiast podstawą mojej garderoby. Jak napiszę "wygodne i praktyczne" to powiecie, że to oczywiste, dlatego napiszę, że są "niewygodnie i niepraktyczne", żeby było inaczej. Chociaż doskonale wiecie, że to nieprawda. Mamie ukradłam jeansową kurteczkę, bluzkę siostrze, a zegarek chrzestnej, gdy miałam 8 czy 9 lat. A nie, zaraz... chyba sama dała mi go w prezencie na Komunię :)
Wstęp trochę filozoficzny, odmienny, ale przyszła mi taka właśnie myśl. Przejdźmy więc do stylizacji. Tym razem mam na sobie szarą spódnicę maxi, która sprawdza się na popołudniowe spacery, ale także wyjście na kawę, zakupy czy do kina. Czarne tenisówki są natomiast podstawą mojej garderoby. Jak napiszę "wygodne i praktyczne" to powiecie, że to oczywiste, dlatego napiszę, że są "niewygodnie i niepraktyczne", żeby było inaczej. Chociaż doskonale wiecie, że to nieprawda. Mamie ukradłam jeansową kurteczkę, bluzkę siostrze, a zegarek chrzestnej, gdy miałam 8 czy 9 lat. A nie, zaraz... chyba sama dała mi go w prezencie na Komunię :)
Trzymajcie się cieplutko. Ja jeszcze mam wolne, a od jutra znów 2 dni do pracy. Udanego dnia!
Buziaki,
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




