Lista blogów » Różnotematycznie.
Jesteśmy mniej więcej na półmetku tygodnia. Dla większości - także wakacji. Lipiec, który minął mi w mgnieniu oka, był dla mnie taką trochę... sinusoidą. Były momenty pozytywne - i takich było chyba więcej - ale i negatywne. Z tych jednak staram się wyciągać wnioski. W końcu uczymy się na swoich błędach i doświadczeniach, to one nas kształtują. W życiu nic nie dzieje się bez przyczyny - z takiego założenia wychodzę. Najbliższe dni wykorzystam na odpoczynek i poświęcę najbliższym, gdyż sierpień zapowiada się pracowity - czekają mnie praktyki w fabryce czekolady oraz praca w laboratorium nad magisterką. To moja pierwsza w życiu zupełnie samodzielna praca badawcza. Z jednej strony trochę się boję, ale z drugiej nie mogę doczekać. Uwielbiam wyzwania. Chyba odzywa się mój minipraco/pasjoholizm.
Dzisiejsza stylizacja jest, można powiedzieć, dość... odważna. Głównie pod względem kolorystycznym. Bo czerwień jest jednym z najbardziej kobiecych, ale i jednym z najbardziej odważnych kolorów. Mam w szafie naprawdę niewiele rzeczy w tym kolorze - ale z racji tego, że "do odważnych świat należy", zdecydowałam się na zamówienie czerwonego topu oraz (trochę mniej czerwonej, a wchodzącej bardziej w bordo) spódnicy maxi (będę wdzięczna za kliknięcia w różowe linki). Powiem Wam, ze już ją lubię. Aby nadać trochę luźniejszego klimatu założyłam niebieskie trampki, a także jeansową kurtkę. Na szyję założyłam delikatny naszyjnik, który dostałam w prezencie od kuzynki., a także dwukolorową bransoletką. Jak Wam się podoba?

KLASYCZNA CZERWIEŃ
Zobacz oryginał śr., 29/07/2015 - 11:37Hej!
Jesteśmy mniej więcej na półmetku tygodnia. Dla większości - także wakacji. Lipiec, który minął mi w mgnieniu oka, był dla mnie taką trochę... sinusoidą. Były momenty pozytywne - i takich było chyba więcej - ale i negatywne. Z tych jednak staram się wyciągać wnioski. W końcu uczymy się na swoich błędach i doświadczeniach, to one nas kształtują. W życiu nic nie dzieje się bez przyczyny - z takiego założenia wychodzę. Najbliższe dni wykorzystam na odpoczynek i poświęcę najbliższym, gdyż sierpień zapowiada się pracowity - czekają mnie praktyki w fabryce czekolady oraz praca w laboratorium nad magisterką. To moja pierwsza w życiu zupełnie samodzielna praca badawcza. Z jednej strony trochę się boję, ale z drugiej nie mogę doczekać. Uwielbiam wyzwania. Chyba odzywa się mój minipraco/pasjoholizm.
Dzisiejsza stylizacja jest, można powiedzieć, dość... odważna. Głównie pod względem kolorystycznym. Bo czerwień jest jednym z najbardziej kobiecych, ale i jednym z najbardziej odważnych kolorów. Mam w szafie naprawdę niewiele rzeczy w tym kolorze - ale z racji tego, że "do odważnych świat należy", zdecydowałam się na zamówienie czerwonego topu oraz (trochę mniej czerwonej, a wchodzącej bardziej w bordo) spódnicy maxi (będę wdzięczna za kliknięcia w różowe linki). Powiem Wam, ze już ją lubię. Aby nadać trochę luźniejszego klimatu założyłam niebieskie trampki, a także jeansową kurtkę. Na szyję założyłam delikatny naszyjnik, który dostałam w prezencie od kuzynki., a także dwukolorową bransoletką. Jak Wam się podoba?
Chcę Wam podziękować za wszystkie ciepłe słowa, jakie ostatnio usłyszałam i przeczytałam. Czytając, że jestem dla kogoś motywacją, mordka aż sama się uśmiecha :) na fanpage (i tutaj) jest Was coraz więcej. Dziękuję z całeeego serducha, bo kopiecie mnie motywacyjnie, seriooo! Jeśli jeszcze "nie lubicie" mnie na Facebook'u, to klikajcie śmiało:
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




