Lista blogów » aDancingQueen Blog
KIEDY WSCHODZI SŁOŃCE...
Zobacz oryginał pon., 22/06/2015 - 17:25Szósta rano. Przez duże, zasłonięte starą roletą okno, dobija się ostre, poranne słońce. Budzą mnie głośne arie ptaków siedzących na wysokich choinkach wśród szyszek i radośnie szczekający pies sąsiada. Lekki powiew wiatru wpadający przez uchylone okno powoduje delikatną gęsią skórkę. Chłodna kołdra przyjemnie otula ciało, ale ochota by wyrwać się ze snu i napawać się świeżością jest większa. Wstaję zostawiając za sobą dźwięk skrzypiącego łóżka. Otwieram szeroko drzwi i wpuszczam do środka rześkie powietrze przepełnione zapachem igliwia i porannej rosy. Wychodzę boso na taras wpadając po drodze w delikatne pajęczyny, jednocześnie odganiając od siebie małe, kolorowe ważki, które przyleciały na spacer znad brzegu. Wsłuchuję się w szum drzew, biorę głęboki wdech i wracam do środka. Czeszę swoje potargane przez noc włosy, związując w luźny koczek, a następnie odświeżam twarz letnią wodą. Próbuję doprowadzić się do ładu malując delikatnie rzęsy, ale i tak czuję się jeszcze zaspana. Podnoszę roletę i wpuszczam do pomieszczenia rozświetlony poranek, malujący przepiękne cienie na podłodze. Siadam na wiklinowym, bujanym fotelu, za mną bałagan i nieład, a wokół unosi się zapach starego drewna. Patrzę przez przybrudzone, zamazane okno, widząc bujną roślinność, las, który zasłania już widok na taflę jeziora i przebiegającą w tle puszystą kunę. Uśmiecham się i napawam tą chwilą. Jestem w miejscu, gdzie czuję się najlepiej, gdzie w powietrzu unosi się magia, gdzie oddech jest spokojny i zdrowy, a każdy zakamarek przywołuje cudowne wspomnienia. Ogarnia mnie spokój, odprężenie i pozytywny dreszcz. Bujam się lekko odbijając od podłogi opuszkami palców i rozmyślam nad urokiem tego miejsca rozluźniając każdy milimetr ciała. W tak idealnym azylu czekam aż mój ukochany przebudzi się ze snu, by przygotować nam smaczne, ulubione śniadanie...
kombinezon - Choies
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.












