Lista blogów » thirties in the city
Key West, wyspy na golsztromie
Zobacz oryginał czw., 02/06/2016 - 20:07Key West to najdalej na południe wysunięty punkt USA. I jednocześnie jedno z najbardziej fascynujących miejsc, jakie do tej pory widziałam. Miasteczko jest oazą hipisów, gayów, artystów i innych alternatywnych, którzy garściami czerpią zyski z... turystów. Codzienne życie ma 2 fazy: pierwsza, kiedy ok. 10 zjeżdżają się autobusami turyści z całej Florydy i kiedy dobijają do portu ogromne liniowce. Wtedy następuje pełna mobilizacja wypożyczalni rowerów, wszelkich sprzętu do sportów wodnych; łódki wypływają w morze, zapełniają się kawiarnie, bary i sklepy, ustawiają się kolejki do ciuchć i omnibusów "hop on hop off". Ten amok trwa do godz. 17, kiedy to turyści jednodniowi odjeżdżają i zaczyna się faza druga: miejscowi rozkoszują się na spokojnie swoim rajem. Bo niektórzy tak sobie wyobrażają raj:). 25 tysięcy mieszkańców, upały, palmy, ciepły ocean dookoła, kolorowe domki. Miejsce to upatrzył sobie na kilkanaście lat Hemingway i dzisiaj jego dom jest jedną z głównych atrakcji miasteczka. Inną jest mały biały domek (The Little White House), gdzie zimą wypoczywał przy stole do pokera prezydent Truman. Przy tym stole podpisał także plan Marshalla! Kolejnym punktem do zaliczenia podczas pobytu w Key West jest spacer z ... kurami po Duval Street i jakiś trunek w barze Sloppy Joes. Dlaczego tu? Bo tu pijał Hemingway!;) Wszyscy idą także zrobić sobie zdjęcie z Southernmost Point. A potem można już wylegiwać się na plaży i popijać kokosa. A do tego zjeść Key Lime Pie, obłędne cytrynowe ciasto! Najlepsza rzecz, jaką jadłyśmy w USA.
Atmosfera jest fantastyczna, wieczne wakacje. No, może nie wieczne, bo w okresie tornada nawet to miejsce może stracić swoją moc. Ale od listopada do czerwca raj na ziemi istnieje!
Audubon House
upał. zaczynamy dzień od kawy mrożonej!
oraz Key Lime Pie
mały biały domek
perfekcyjna pani domu
zakupy przed pójściem na plażę
money money money
zatrzymać czas
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



