Lista blogów » Różnotematycznie.

KERATYNOWE PROSTOWANIE - SPOSÓB NA PIĘKNE WŁOSY

Zobacz oryginał
Hej!

   O keratynowym prostowaniu włosów słyszałam już dość dawno. Metoda ta jest z resztą znana naprawdę długo, kiedyś była stosowana raczej tylko w salonach fryzjerskich, a od kilku lat możemy wykonać zabieg we własnym domu. Czym właściwie jest keratynowe prostowanie? Przypuszczam, że dla wielu z Was może to brzmieć zagadkowo. Całą formuła opiera się na keratynie, czyli białku stanowiącym naturalny budulec włosa. Metoda ta nie ingeruje w jego wnętrze, więc nie ryzykujemy zniszczenia naturalnej struktury włosa - w przeciwieństwie do tzw. trwałej prostującej. Podczas zabiegu "wprasowujemy" w pasma włosów keratynę, która szczelnie otacza każdy włos, powodując wygładzenie, a następnie utrwalenie tego efektu. Zabieg ten przy okazji (a może przede wszystkim!) odbudowuje włosy, stają się one lśniące, mniej pierzaste, a końcówki wyglądają na dużo mniej rozdwojone. Przyznam, że już ponad rok temu myślałam o tym zabiegu, jednak zawsze miałam jakieś "ale". Po raz pierwszy zdecydowałam się we wrześniu zeszłego roku i efekt był bardzo zadowalający. Dziś przekonacie się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują - pokażę Wam krok po kroku, jak w domu wykonać prostowanie keratyną i tym samym zaoszczędzić kilkadziesiąt(set) złotych na fryzjerze (moją zamówiłam w sklepie BeautySin (klik).Zobaczycie - nie taki diabeł straszny!

IMG_2587.JPG

CZEGO POTRZEBUJEMY? 

  W każdym zakupionym zestawie znajduje się szczegółowa instrukcja wykonania zabiegu. "Zabieg" brzmi bardzo poważnie, ale nie ma się czego bać. Zestaw zawiera również rękawiczki oraz maseczkę na nos i usta (później dowiecie się, dlaczego) oraz zestaw do prostowania. W zależności od długości włosów możecie wybrać wariant 50 ml, 75 ml lub 100 ml. Według mnie 75 ml spokojnie wystarczy nawet na długie włosy do połowy pleców - za pierwszym razem robiłam z 50 ml i zostało mi, a teraz z 75 ml i wystarczyło także dla mojej siostry :)). Cały zestaw składa się z:

1) szamponu (Claryfying Shampoo)
2) keratyny w płynie (Straightening Treatment)
3) odżywki (Treatment Conditioner)

   Oprócz tego będziemy potrzebować także grzebień, pędzelek do aplikacji (ja robiłam bez niego, w samych rękawiczkach - wygodniej!), miseczkę plastikową, suszarkę i prostownicę nagrzewającą się do 215-230 stopni (polecam ten drugi wariant - mimo, że 230 to naprawdę wysoka temperatura, pozwoli najskuteczniej wprasować keratynę we włosy. A poza tym przez długi czas nie będziecie musiały używać jej wcale :)).

IMG_2583.JPG
IMG_2601.JPG
IMG_2597.JPG
Maseczka z racji tego, że płyn ma drażniące opary, mogą powodować pieczenie gardła i oczu :/ 

JAK WYKONAĆ ZABIEG? 


    Ponieważ w instrukcji jest to wyjaśnione bardzo szczegółowo, krok po kroku - pozwólcie, że trochę skrócę ten opis - tak, żebyście wiedziały, na czym to wszystko polega.

1. Myjemy włosy szamponem dołączonym do zestawu, 2-3 razy, zależnie od potrzeb - aby dokładnie je oczyścić. Jest to szampon o bardzo prostym składzie (i takie też, tylko "najprostsze" można używać po zabiegu. O tym będzie później). Osuszamy włosy ręcznikiem, by zostały wilgotne, a woda nie kapała.
2. Należy upewnić się, że pomieszczenie jest dobrze wentylowane. Zakładamy maseczkę i rękawiczki, wstrząsamy butelkę z preparatem prostującym, wyciskamy do miski. 
3. Robimy próbę uczuleniową na małym fragmencie skóry (podobnie, jak przy farbowaniu) i po krótkim czasie, kiedy nie ma zaczerwienienia - możemy zaczynać.
4. Dokładnie, pasmo po paśmie nakładamy ją na włosy ok 1 cm od skóry głowy. Preparat trzeba dokładnie rozprowadzić na włosach. Polecam otworzyć okna, ponieważ keratyna ma bardzo nieprzyjemny, drażniący zapach (stąd potrzebna maseczka). Ja osobiście na ten zapach jestem jakoś odporna, ale pewnie dlatego, że z miałam dużo do czynienia z odczynnikami chemicznymi i gorsze zapachy już czułam :D czekamy ok. 15 minut.
4. Suszymy włosy średnią temperaturą suszarki. Podczas zabiegu opary mogą podrażniać oczy - zwłaszcza w czasie suszenia. Mnie za pierwszym razem piekło także gardło, ale... jest do przeżycia :) 
5. Prostujemy włosy, rozdzielając je na cienkie pasemka. Każde pasmo włosów prostujemy po 6-7 razy prostownicą nagrzanądo 215-230 stopni C i zostawiamy włosy na 30 min.
6 . Po 30 minutach myjemy włosy szamponem z zestawu, osuszamy tak by były lekko wilgotne i nakładamy dołączoną do zestawu odżywkę. Tak trzymamy włosy przez ok. 15 minut, a później spłukujemy odżywkę tak, by ok 50% zostało na włosach (nie da się tego wyliczyć - ale mniej-więcej 15 sekund spłukiwania na moje oko).
9. Suszymy włosy i znów prostujemy pasmo po paśmie ok 6-7 razy. 
Gotowe! Możemy cieszyć się super efektem gładkich, wyprostowanych włosków :) 

IMG_2585.JPG

KILKA UWAG PORAD I UWAG

1. Po pierwszym suszeniu (czyli po wysuszeniu z keratyną na głowie) włosy będą wyglądały na bardzo zniszczone, wręcz "sianowate". Nie przestraszcie się tego - będą się również kleić, ale efekt ten oczywiście później zniknie :) 
2. Nie pomijajcie żadnego punktu - każdy z nich jest niezbędny do tego, aby zabieg się udał. 
3. Szampon z zestawu, jeśli zostanie (a na pewno tak będzie) można używać do mycia włosów codziennie, ale odżywkę należy użyć TYLKO w trakcie zabiegu (później już nie).
4. Jeśli farbujecie włosy - zabieg keratynowego prostowania można wykonać najwcześniej 2 tygodnie po i 2 tygodnie przed farbowaniem. 
5. Warto nie wiązać włosów i starać się nie dawać ich za ucho przez 2-3 dni. Dla bezpieczeństwa ;) pamiętam, że pierwszym razem baaardzo na to uważałam i nawet treningi robiłam w rozpuszczonych :D 
6. Efekt keratynowego prostowania powinien utrzymać się od 2 do 3 miesięcy. Chociaż mam koleżankę, która jest 5 miesięcy po prostowaniu i nadal ma super proste! Wszystko zależy od rodzaju włosów i sposobu, w jaki będziemy o nie dbać - głównie od kosmetyków. O nich w kolejnym punkcie. Ja za pierwszym razem zrobiłam "powtórkę" po 1,5 miesiącu, a później - czyli teraz - po prawie 3 miesiącach. 7. Niektóre z Was może odstraszyć fakt, że nie powinno się myć włosów do 3 dni po zabiegu... Za pierwszym razem tak zrobiłam, ale przy drugim już na drugi dzień umyłam - a efekt był równie dobry :) 

JAKIE KOSMETYKI STOSOWAĆ? 

  Po zabiegu należy używać szamponów i odżywek o JAK NAJPROSTSZYM SKŁADZIE - nie mogą zawierać SLS, SLES, soli i parabenów. Warto więc przy wyborze patrzeć na skład. Osobiście używam Babydream z Rossmanna - czyli ten najtańszy, za jakieś 5-6 zł dla niemowląt. Niestety jako, że nie zawiera sztucznych substancji, mocno plącze włosy, dlatego odżywka jest niezbędna. Jeśli chodzi o nią - polecam Wam odżywkę Timotei Jericho Rose z ekstraktem z awokado, którą poleciła mi koleżanka. Dla mnie bezkonkurencyjna - i mimo, że zawiera sól, nie zauważyłam, aby efekt prostowania się osłabiał. Przede wszystkim chodzi o to, by kosmetyki nie miały w składzie parabenów, SLS i SLES. Jeszcze co do szamponu - uważajcie, aby nie pomylić butelek, bo dostępne są dwa warianty - z maluchem na butelce (i tę kupujemy) oraz z lwem (?) na żółtym tle (tej unikamy). Oczywiście możecie poszukać innych kosmetyków o prostym składzie - ja poleciłam te, których sama używam :)
     
    Efekt końcowy po dzisiejszym prostowaniu - z lewej przed, z prawej po (inne światło, bo było już ciemno, kiedy skończyłam zabieg). Jako, że moje włosy były w dużo lepszym stanie, niż zanim w ogóle zaczęłam robić keratynę - na zdjęciach nie ma aż tak wielkiej różnicy - dlatego poniżej dodaję efekt mojego pierwszego keratynowego prostowania :)

IMG_2587.JPG
11990523_877429379000643_712319443528067
  
  Osobiście jestem bardzo zadowolona z efektów, jakie mam po keratynowym prostowaniu Encanto. Naprawdę polecam wszystkim - nawet dziewczyny, które mają bardzo kręcone włosy, będą zadowolone z efektu. W salonie fryzjerskim zabieg taki kosztuje nawet 300 - 400 zł, ale zamawiając samemu zaoszczędzimy naprawdę dużo. Ja swoją mam ze sklepu BeautySin (klik) - zestaw 75 ml (szampon, keratyna i odżywka) kosztuje tam 80 zł, zestaw po 50 ml - tylko 55 zł. Na średniej długości włosy wystarczy w zupełności!


Buziaki,

Kats. 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.