Lista blogów » Fiki Blog. Z pasją do życia
"Jesteś cudem" - czar Brett prysł...?
Zobacz oryginał pon., 13/06/2016 - 23:06"Jesteś cudem" Reginy Brett... Czytałam tę książkę... od grudnia.
W lutym wstawiłam recenzję pierwszej książki tej autorki, po którą sięgnęłam. Było to "Bóg nigdy nie mruga". Zakochałam się w niej bez pamięci, toteż umieszczony przeze mnie wpis był bardzo emocjonalny i prosto z serca.
Kilka dni temu udało mi się skończyć lekturę "Jesteś cudem". Książka może pomóc osobom, które zatraciły wiarę w siebie. Kilka słów i naprawdę można zacząć zauważać piękno i wartość w małych, prostych rzeczach.
Książka autorki bestsellera "Bóg nigdy nie mruga", cieszącego się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników na całym świecie.
Tym razem Regina Brett dzieli się z nami opowieściami o tym, że szczęście zależy od nas samych – naszych wyborów i decyzji, które najczęściej nie są aż tak trudne, jak się z pozoru wydają. A każda próba zmiany świata wokół siebie na lepsze sprawia, że dokonujemy cudów. Cudów, które są osiągalne dla każdego z nas. Codziennie.
Regina Brett nie stawia przed swoimi czytelnikami zadania ponad ich miarę. Niezależnie od tego, czy humorystycznie, czy refleksyjnie, zawsze pisze z niezachwianą wiarą w człowieka, w dobro, które w nim tkwi i które sprawia, że niemożliwe staje możliwe.
"Jesteś cudem" to zbiór inspirujących lekcji o tym, jak niewiele trzeba, by zmienić coś na lepsze. To 50 felietonów, które obudzą w czytelniku natchnienie. Choć każdy z nich to zupełnie inna historia, zebrane razem tworzą przewodnik pomagający dostrzec i docenić siłę zmian na lepsze – małych cudów.
Książka stała się bestsellerem w Polsce. Nasz naród uważany jest za smutny i zrzędliwy. Może nie jesteśmy aż tak zimni i taka literatura mimo wszystko trafia do nas i ogrzewa nasze serca? Jestem ciekawa, czy Polacy czytają to wszystko dla zabawy, z ciekawości czy rzeczywiście książka ta przemieniła niektórych ludzi. A Wy, co o tym myślicie?
Jeżeli chodzi o moje zdanie, to tym razem było już trochę mniej fajerwerków. Przyzwyczaiłam się do stylu pisania autorki i teksty przestały być już dla mnie takie wyjątkowe. Przyznam, że momentami nudziły mnie, a czasem nawet irytowały. Każdy był bowiem opisem jakiejś cudownej, magicznej sytuacji, ale co za dużo to nie zdrowo i te czary-mary przestały skutkować.
Regina już przy pierwszym spotkaniu zachwyca, ale przez zastosowanie tej samej konwencji twórczej felietony mogą wydawać się monotonne. Może mam takie odczucia dlatego, że docenić tę książkę można tak naprawdę tylko w obliczu jakiegoś życiowego problemu. Niemniej jednak na pewno motywuje, skłania do przemyśleń i dokonania zmian w swoim życiu, dlatego polecam mimo wszystko zapoznać się z tą pozycją.
Uwaga! Shein do jutra oferuje darmową wysyłkę!
Ciekawe linki:
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







