Lista blogów » babette versus catwalk pretorians
jessy
Zobacz oryginał śr., 16/10/2013 - 23:53
Now, i will tell you a secret. Babette has a sweetheart. He is a respectable English gentleman and his name is not Jessy.
Bacon, beans & eggs for breakfast. Never brown after six. Treacle sponge pudding any time. The Stones all the time. But, he is not with Babette right now. He can't stand the rain. Or, maybe he avoids Babette's previctorian vocaleses? On rainy days and mondays, he wears exclusively Gucci shirts. When he visits Southern California, he wears only Paul Smith suits. 'The local boy', he says. Local. Just like Jessy.
Babette & Jessy wear vintage, re-fixed by Babette, english tweed pants and vest, italian old-gold lace shirt, woolen jacket and two ties. One of them is a fake Burberry by Florence&Fred. The other one is a genuine scottish tartan by Glenmist. Lovely suede boots are getting wetter & wetter, while Babette and Jessy smell english roses in the rain.
Dziś puszczę parę. Babette ma parę. Jest nią pewien pan z Albionu, który na imię ma inaczej. Bekon, fasola i jajo sadzone, nigdy nie weźmie Babetty za żonę. Buty nosi brązowe, ale tylko do szóstej. Stonesów słucha na okrągło. Dziś go nie ma w ogrodzie, gdyż przebywa na Dalekim Wschodzie. Deszczu nie znosi i śpiewu Babette nie wytrzymuje długo. Nosi się elegancko w koszulinach od Gucciego i garniturach od Paula Smithego. Zna chłopaka (tego, drugiego) prawie od małego.
Babette i Jessy mokną dziś w odpicowanych przez Babette, spodniach oversized i kamizelce vintage z angielskiego tweedu, bez wstydu. Bluzka koronkowa włoska w kolorze starego złota jest boska. Żakiet w jodełkę jest całkiem porządnie wykończony. Dwa krawaty, w tym drugi wełniany ze Szkocji. Botki zamszowe naciągają. A oni wąchają angielskie róże!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.








