Jej Wysokość Pomarańczka
Zobacz oryginał pt., 15/06/2012 - 01:10Sukienka w żywym kolorze marzyła mi się od bardzo dawna. Za każdym razem, gdy znajdowałam idealną dla siebie, okazywało się, że nie ma rozmiaru lub jak to często bywa, zastanawiałam się zbyt długo by później równie długo tego żałować. Na tę pomarańczkę trafiłam zupełnie przypadkiem, przechadzając się powolnym, wręcz spacerowym krokiem między wieszakami w jednym z moich ulubionych ciucholandów. Kolor od razu wpadł mi w oko więc bach! do koszyka.. Z uwagi na to, że tego dnia nie miałam siły ani ochoty na nic, nawet nie zwróciłam uwagi czy to spodnie czy tunika. W przymierzalni szybko zorientowałam się, że to nic innego jak sukienka ( aaaah jakaż to była radość!). Na dodatek, gdy już ją na siebie 'załadowałam', spostrzegłam jej niesamowity krój. Tulipan =D hahaha!
Mamcik próbowała namówić mnie na przerobienie Jej Wysokości na spódnice. Ależ w żadnym wypadku, nigdy w życiu, koniec i kropka! I oto na dobre w mojej szafiarence zagościła Jej Wysokość Pomarańczka. Ze względu na jej królewskie pochodzenie nie śmiałam zapomnieć o sprebrnych pantofelkach. Dodają jej klasy, czyż nie?
sukienka, buty- S H
marynarka- Stradivarius
bransoletki, pierścionek- h&m
Adiaŭo!!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



