Jakie było życie przed..?
Zobacz oryginał pon., 30/11/2015 - 20:27Znacie to uczucie, kiedy mózg walczy ostatkami sił by czasem nie zasnąć? Kiedy tak leżysz po środku nocy, przewracasz się z boku na bok, przeliczyłaś już pierdylion baranów, obejrzałaś wszystkie seriale łącznie z klanem i za nic w świecie nie możesz zamknąć oczu i odpłynąć? Ostatnio przeżywam to każdej nocy. Leżę, myślę, zastanawiam się, kręcę i wiercę, a w głowie mam miliony myśli i pomysłów, a co jeden to lepszy. Dopiero kiedy dzień je przetrawi, a pierwsze promienie padną na moją twarz okazuje się, że jeden był głupszy od drugiego i całe moje marnotrawienie nocnego czasu na myślenie, okazało się zbędne.
I tak siedzieliśmy sobie w sobotni poranek przy stole, ja niewyspana, pan Tatuś za to przeciwnie, świeżo narodzony i rozpromieniony, i pomiędzy rozmowami, przeżuwaniem odświeżonej w piekarniku bułki, a mówieniem „zjedz Liweczko”, „no jeszcze gryzek”, „to chociaż banana”.. mój mózg uaktywnił się ponownie i zadał filozoficzne pytanie – pamiętasz jak to było, zanim urodziła się Liwia?
Mój mózg chyba wyparł te wspomnienia, łącznie z porodem (za to mu akurat dziękuję) i zastąpił wszystkim tym, co działo się od dnia po. Starałam się sobie przypomnieć, jak to jest zrobić drzemkę, albo nie przyrządzić obiadu i zjeść „coś” na mieście, jak to jest spontanicznie wyjść do kina i napić się piwka na mieście. Ale zamiast tego do głowy przychodziły mi noce, kiedy karmiłam i wyjścia na mroźne spacery naszej pierwszej zimy.
Na wczorajszym spacerze przestałam dopiero o tym myśleć, bo doszło do mnie, że nieważne jak było kiedyś, i nieważne że nie przesypiam nocy, ważne jest to, co mamy teraz. A mamy szczęście. Biegające, tańczące, nieważne nawet że powtarza jak nakręcona, że mama gruba.
Kolejny dzień potwierdza mi, że to jest moje największe szczęście i nie waham się napisać nawet, że osiągnięcie. Dziecko, które jest spełnieniem marzeń, czasem płaczące, brudzące i nieposłuszne – to jest nasza rzeczywistość i teraźniejszość. To są wspomnienia, które chcę budować, i o których chcę myśleć. Już nigdy nie będzie tak, jak było kiedyś.
I dobrze.
Oboje zgodnie możemy stwierdzić – Teraz jest o niebo lepiej.
Artykuł Jakie było życie przed..? pochodzi z serwisu Kamperki.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







