Lista blogów » thirties in the city

Jak w filmie

Zobacz oryginał
Wstałyśmy bladym świtem, czas zaoszczędzony na spaniu ;) wykorzystałyśmy na zakupy spożywcze i byłyśmy gotowe do zwiedzania. Słońce świeciło, na niebie ani jednej chmurki, na termometrach pewnie ze 4 stopnie, ale... damy radę!
Ze względu na słońce miałyśmy w planach Central Park i Brooklyn Bridge.
Zanim weszłyśmy do Parku, zaglądnęłyśmy do hotelu Plaza, gdzie Baz Luhrmann kręcił Wielkiego Gatsby'ego. Pięknie. Majestatycznie, bogato, secesyjnie.
A potem już Central Park, który jest dokładnie taki jak w filmach:). Jest duży, zadbany, ma kilka charakterystycznych punktów, duże wiewióry, kolorowe ptaszki, tereny troszkę dzikie i całkiem niedzikie. Mimo zimna pełno spacerowiczów. Zaliczyłyśmy wszystkie główne atrakcje, które można znaleźć na stronie Central Parku. W tym pomnik... Władysława Jagiełły:) Choć tego akurat w żadnym filmie nie widziałam. Po zachodniej stronie parku, naprzeciw Strawberry Fields znajduje się budynek Dakota, gdzie do dziś mieszka Yoko Ono. To w nim zostało nakręcone Dziecko Rosemary.
Z ciekawostek, Central Park był tworzony przez 15 lat i nie ma w nim ani jednego naturalnego miejsca, trawki, drzewka, górki, skały, kamyczka itd. Amerykanie mają wyobraźnie i rozmach:)
 
Drugą część dnia postanowiłyśmy wykorzystać na słynny Brooklyn Bridge. Choć jest bardzo stary i obecnie w częściowej konserwacji, robi wrażenie. Tak samo, jak jego kolega Manhattan Bridge. Na Dumbo zrobiłyśmy kilka fotek panoramicznych i rozpoczęłyśmy przeprawę nad East River. Przy świetle zachodzącego słońca było naprawdę pięknie, prawie magicznie, gdyby nie tłumy turystów i szaleni rowerzyści, którzy na wyścigi próbowali przejechać mostem na drugi brzeg. 
Będąc znowu na Manhattanie i całkiem niedaleko od WTC postanowiłyśmy zobaczyć jak to dzisiaj wygląda. Robi wrażenie. Ciary przechodzą. Dopiero tam zdałam sobie sprawę, z tego jak potężny wymiar miał zamach z 2001 r.
Cały dzień dostarczył nam sporo wrażeń. Oprócz ciągłego porównywania kadrów filmowych z realnymi chłonęłyśmy życie miasta i porównywałyśmy z życiem w Europie. Przede wszystkim zaskoczyła nas uprzejmość i gotowość pomocy ze strony przypadkowych ludzi. A to propozycje zrobienia nam wspólnego zdjęcia, a to informacja o darmowym wstępie do muzeum, a to udzielenie wskazówek, co jeszcze zobaczyć, a to ... informacja o mleku do kawy "half and half" w sklepie. Życzliwi, uśmiechnięci, pomocni sami z siebie. I tak było przez cały pobyt w NY.
Zaskakujące, że Ci ludzie, pędzący ulicami do pracy, na lunch, z telefonem w ręku, gazetą pod pachą i pijący kawę (mistrzowie multitasking), nie stresują się tą gonitwą i jeszcze znajdują czas, by zagadnąć, pomóc, doradzić itp.

Drugie wrażenie, niezatarte nawet do dzisiaj, wywołało amerykańskie jedzenie. Pfui. Iiii. Bleee. Naprawdę. Nie ma czym się zachwycać. Miała być mieszanka kulinarna z całego świata, ale chyba problem tkwi w podstawie. Skoro całe jedzenie jest sztuczne, to nie można z tego stworzyć prawdziwego smaku. Jak zawsze wracamy z urlopu z nowymi smakami i wspominamy latami najlepszą pizzę, owoce morza czy crostatę, tak w Stanach miałyśmy listę najgorszych cudów do jedzenia. Na czele z wrapami z humusem, sztucznym muffinem w kolorze buraka, ciasteczkami imbirowymi, serem z truflami, chipsami z niebieskiej kukurydzy i innymi wynalazkami. W tym winem winopodobnym. To było kolejne dziwactwo dla nas. W normalnym sklepie spożywczym nie kupi się alkoholu powyżej 6%. Nie wiedząc o tym kupiłyśmy "wino kalifornijskie', które smakowało jak woda. Alkohol kupuje się w specjalnych sklepach monopolowych i ceny jego są hamujące ochotę na niego.:) 
No dobra, popisałam sobie, teraz czas na zdjęcia.:)


_DSC0073%2B%25282%2529.JPGhotel Plaza

_DSC0084%2B%25282%2529.JPG


_DSC0105.jpg


_DSC0106.jpg

_DSC0100.jpg


_DSC0155%2B%25282%2529.JPGCentral Park, jak w filmie:)
_DSC0112%2B%25282%2529.JPGjak w filmie
_DSC0188%2B%25282%2529.JPGwiosna
_DSC0214%2B%25282%2529.JPGale magnolie pomarzły...


_DSC0235.jpg

_DSC0226%2B%25282%2529.JPGjak w filmie, Model Boat Sailing_DSC0252%2B%25282%2529.JPGkup pan ławeczkę

_DSC0253%2B%25282%2529.JPG


_DSC0263%2B%25282%2529.JPG



_DSC0202%2B%25282%2529.JPGfontanna Bethesda


_DSC0429%2B%25282%2529.JPGThe Lake

_DSC0399.jpg
The Ramble

_DSC0313.jpgangry bird:)
_DSC0460%2B%25282%2529.JPGBow Bridge_DSC0302%2B%25282%2529.JPGwiewiór_DSC0337%2B%25282%2529.JPGpomnik Jagiełły
_DSC0497%2B%25282%2529.JPGStrawberry Fields_DSC0523%2B%25282%2529.JPGz Dumbo

_DSC0546%2B%25282%2529.JPG


_DSC0594%2B%25282%2529.JPG


_DSC0626%2B%25282%2529.JPGBrooklyn Bridge, Financial District

_DSC0596%2B%25282%2529.JPG


_DSC0660.jpg


_DSC0611%2B%25282%2529.JPG


_DSC0591%2B%25282%2529.JPG


_DSC0629.jpg


_DSC0676.jpg
Empire State Building w tle
_DSC0756%2B%25282%2529.JPG

  _DSC0728%2B%25282%2529.JPG

_DSC0731%2B%25282%2529.JPG


_DSC0734%2B%25282%2529.JPGjak w filmie

_DSC0768%2B%25282%2529.JPG


_DSC0853%2B%25282%2529.JPG


_DSC0866%2B%25282%2529.JPG


_DSC0904%2B%25282%2529.JPGale to nie był film..._DSC0906%2B%25282%2529.JPGWTC, One World Center

_DSC0915%2B%25282%2529.JPG

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.