Lista blogów » ashplumplum
Jak spaliłam swoje włosy? Jak je pielęgnuję?
Zobacz oryginał pon., 07/03/2016 - 15:57Od dawna miałam podzielić się z Wami historią o tym, jak spaliłam swoje włosy. Nie opowiem Wam niestety wszystkiego, bo nie chcę dzielić się z Wami każdym szczegółemi, ale postanowiłam podzielić się z wami częścią opowieścii. Aby przestrzec inne osoby, które pragną pofarbować włosy. Nigdy nie miałam bardzo gęstych włosów, ale też nie należały one do najcieńszych. Natomiast odkąd pamiętam zawsze były bardzo długie. Jednak nigdy nie podobał mi się mój naturalny kolor i marzył mi się platynowy. Zaczęłam od jaśniejszych pasemek, robiłam je dość regularnie, ale efekt ciągle mnie nie zadowalał. Nadal kolor był za ciemny, więc pewnego dnia postanowiłam sama pofarbować sobie włosy. Bez dłuższego zastanowienia wybrałam pierwszą lepszą farbę i bez wahania nałożyłam ją na moje włosy. Niestety nie doczytałam, że nie można jej łączyć z innymi, ponieważ wtedy zachodzi reakcja chemiczna. I tak oto pasemka w połączeniu z produktem marki Palette pozbawiły mnie połowy włosów z głowy. Szok był ogromny, a strata widoczna na pierwszy rzut oka. Z dnia na dzień włosów mi ubywało, a długość skróciła się o ponad połowę. Było to dla mnie ogromne przeżycie, ponieważ przyzwyczaiłam się do długich zdrowych włosów, a zostały mi trzy na krzyż. Przez kilka lat nie mogłam sobie z nimi poradzić. Stosowałam wszelkie maski i zabiegi, które mogłyby przyspieszyć porost oraz odbudować spalone cebulki. Trwało to dobrych kilka lat i byłam przekonana, że nie ma już dla mnie szansy. Jednak udało się, nie mogę określić dokładnie w którym momencie, ale w końcu zaczęły mi one rosnąć. Wszystko oczywiście trwa bardzo powoli, ale widzę efekty. Nie są w idealnym stanie, ale czuję, że nareszcie są odżywione i ich kondycja się polepszyła.
Postanowiłam wypisać Wam produkty, które pomagają mi w powrocie do dobrej kondycji i naprawdę rewelacyjnie się u mnie sprawdzają.
1. W jednym z pudełek Glossybox znalazłam tę odżywkę bez spłukiwania. Nawet nie wiecie, jak ten produkt ułatwia mi życie, jest tak prosty w aplikacji. Świetnie pudełko umożliwia szybką aplikacje produktu. Dodatkowo daje włosom piękny zapach, co jest kolejnym plusem. Bardzo fajnie odżywia włosy!
2. Produkt ten ułatwiania rozczesywania włosów. Odkąd używam szczotki tangle teezer nie mam zazwyczaj już z tym problemu, ale kiedy chcę użyć innej szczotki, nie jest tak łatwo. Włosy są niesforne i plączą się. Używam go od bardzo dawna i dosłownie mam na wyczerpaniu, spełnia wszystkie swoje funkcje.
3. Maskę z Eveline podrzuciła mi mama i gwarantowała, że jest to bardzo dobry produkt, który poleca mi z ręką na sercu. Wcale się nie zawiodłam, nakładam sobie zazwyczaj jej grubą warstwę i moje włosy po umyciu nie puszą się tak bardzo oraz prezentują się znacznie zdrowiej. Widzę efekty stosowania tego produktu. Jedynym minusem jest fakt, że nie wystarcza na długo i dość trudno mi wyciągnąć ją z tego pudełeczka, kiedy zużyję więcej niż połowę.
4. Tego produktu używam przed kręceniem lub prostowaniem włosów. Dodaje połysku włosom i ochrania przed ich spaleniem pod wpływem wysokiej temperatury.
5. Płyn na porost włosów, jest bardzo silny. Czytałam na różnych forach, że świetnie wpływa na łysinę. Stosuję go od pewnego czasu dwa razy dziennie i naprawdę czuję, że przy czubku głowy mam ich naprawdę coraz więcej.
Może Wy znacie jakieś produkty godne polecenia, które faktycznie bardzo dobrze działają na odnowę i regenerację?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









