Lista blogów » Różnotematycznie.

Jak skutecznie nauczyć się języka?

Zobacz oryginał
Hej! 

     Czerwiec ma to do siebie, że dzieli młodych ludzi na dwie podstawowe grupy. Pierwsza to uczniowie, którzy w zasadzie mogą już spokojnie odliczać dni to końca roku, a lekcje w szkole polegają głównie na rozmowach o tym, gdzie tym razem jadą na wakacje i na wystawianiu ocen. Ci to mają dobrze :) druga, trochę bardziej pechowa grupa (w której znajduję się i ja) to studenci, dla których czerwiec jest miesiącem sesji. Nie wiem czy ktokolwiek to lubi- dobra jest jedynie ulga, gdy widzą przynajmniej to przysłowiowe "trzy" przy swoim nazwisku na liście. Egzaminy nie są niczym przyjemnym. Mnie w tym roku trafiło się aż sześć plus jeden ustny. W każdym razie i nas "dopadną" wreszcie wakacje, praca i praktyki. Wiele osób myśli o wyjazdach za granicę. I niezależnie od celu (wczasy czy praca) niezbędna jest znajomość języka angielskiego- choćby w stopniu podstawowym, aby "tylko się dogadać". Jednak jeśli ktoś myśli o wyjeździe na dłużej, powinien pomyśleć także o poważniejszej nauce. Oczywiście wiadomo, że praktyka czyni mistrza, jednak początki zawsze są trudne. Ktoś zupełnie nieobeznany może mieć problem z pokonaniem wstydu przed "palnięciem" czegoś głupiego (czasami to plus- mnie z rozpędu zdarzyło się kiedyś przez pomyłkę powiedzieć, że byłam na odwyku :D). A czasami po prostu nie ma pojęcia, co powiedzieć. Czy jest coś bardziej dołującego w rozmowie z obcokrajowcami? 

IMG_5763.JPG

  Często w wyjazdach towarzyszą nam słowniczki, samouczki... A ja, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Compagnia Lingua miałam ostatnio okazję poznać kolejną metodę nauki, być może bardziej Wam znaną. Znacie tzw. "fiszki"? Na pewno nie raz Wam pomogły w zaliczeniu sprawdzianu. Niedawno otrzymałam możliwość wypróbowania swoich sił z kursem na poziomie FCE (First Certificate in English). Tym bardziej się cieszę, ponieważ za jakieś 2 tygodnie mam egzamin (ustny i pisemny) na poziomie B2 (czyli FCE) na uczelni.Także dla mnie jak znalazł. Zestaw zawiera:


- 1000 karteczek ze zwrotami
- kolorowe zakładki do segregowania karteczek- mini CD z nagraniami
- Etui na karteczki
- Smycz
- Białe karteczki


    Jeśli chodzi o zawartość merytoryczną- mój kurs obejmuje zagadnienia różne zagadnienia gramatyczne na poziomie B2, między innymi najróżniejsze czasy (które tak mylą się niektórym), czasowniki modalne, stronę bierną, mowę zależną, tryby warunkowe i zaimki ilościowe. Jako, że egzamin obejmuje nie tylko stronę techniczną (ona stanowi najmniejszą część), warto przyjrzeć się też słownictwu. Kurs zapewnia około 3000 różnych przydatnych zwrotów, słówek struktur gramatycznych i przykładowych zdań, w jakie możemy formułować w konkretnym kontekście. 

IMG_5761.JPG
IMG_5767.JPG
IMG_5770.JPG

     Nie wiem jak Wy, ale ja jestem przeciwniczką nauki "na sucho", tzn. wbijania o głowy 30 razy jednego zwrotu, sformułowania, regułki, wzoru- dotyczy to każdej dziedziny, a moje notatki zawsze są totalnie pomazane. Lubię tak zwane "metody na kolory", uczę się w sposób bardzo praktyczny, nie raz robię milion schematów, rysunków, dzięki którym zapamiętuję. Główną rolę odgrywają jednak kolory. Karteczki z Compania Lingua przekonały mnie, że nauka języka może być przyjemna i że można uczyć się inaczej, niż tylko "zakuwając". Słownictwo wchodzi mi o głowy w tempie ekspresowym- a to zasługa właśnie kolorów, fajnej grafiki no i metody- fiszki są chyba najskuteczniejsze do nauki słówek. Klasyfikowanie tego, co już umiem do każdej kategorii, sprawdzi się przede wszystkim u młodszych osób, ponieważ wiadomo, że ich łatwiej "zafascynować" różnorodnością metod, barwami, obrazkami. Dobry i przede wszystkim skuteczny zabieg. Poświęcam na angielski około pół godziny dziennie (to w autobusie, to przed snem) i naprawdę zauważyłam, że zasób słownictwa powiększył się dość wyraźnie. Poza tym mam okazję osłuchać się z językiem bardziej, niż tylko na zajęciach (na egzaminie jest również część ustna)- kurs zawiera wyraźne, wysokiej jakości nagrania. Dla mnie to idealna sprawa- jako, że struktury gramatyczne już przerabiałam, fiszki dotyczące tej strony są świetnym "przypominaczem" w pigułce. Zobaczcie, jakie to proste- grafikę pobrałam ze strony W KARTECZKACH, chyba trafia w samo sedno:

instrukcja-1.jpg

     Na stronie W KARTECZKACH dostępnych jest wiele różnych kursów- nie tylko na certyfikaty, ale także podstawowe, dla początkujących, ze słownictwem tematycznym, technicznym, kursy dla zaawansowanych i chcących utrwalić sobie swoją wiedzę. I- uwaga- nie tylko angielski! Miłośnicy języka niemieckiego, francuskiego i hiszpańskiego również mają w czym wybierać! 
Jakie Wy macie sposoby na naukę języków? :)

Buziaki,
Kats.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.