Lista blogów » lifeINblond
Jak się motywować?
Zobacz oryginał ndz., 28/09/2014 - 16:57Ile razy mówiłaś sobie, że od jutra zmieniasz swoje życie? Pozytywne myślenie, zdrowa dieta i sport! Pełna entuzjazmu stawałaś do walki, by po kilku dniach wrócić do punktu wyjścia. Bo przecież nie będę robić osobnych obiadów dla rodziny i dla siebie. Bo jesteś zbyt zmęczona na trening. Bo jest za gorąco/za zimno/ za późno/ pada/wieje itd. Znasz to? Ja też!
Do niedawna byłam mistrzem wymówek, a i teraz zdarzają mi się gorsze dni. Ale po trzech miesiącach walki już wiem, że zmiana nawyków to proces. Jak sinusoida, raz jest lepiej, raz gorzej, ale najważniejsze, żeby nie rezygnować. Za żadną cenę i pod żadnym pozorem. Gwarantuję Ci, że za pół roku podziękujesz sobie za to, że upór i silna wola nie pozwoliły Ci się poddać. A co zrobić kiedy silna wola wcale nie jest silna? Potrzebujesz motywacji.
Kiedy zaczynałam swoją przygodę ze sportem nie zdawałam sobie sprawy, jak dużą rolę ona odgrywa. W tyle głowy kołatały mi się myśli, by coś komuś udowodnić, pokazać całemu światu na co mnie stać. Mrzonki wywołane przerostem ambicji. Dopiero z czasem uświadomiłam sobie o co tak naprawdę chodzi w tej zabawie. Nie musisz walczyć z całym światem. Wystarczy, że zawalczysz z sobą- o lepszą wersję siebie! Uwierz mi, warto!
Co zrobić, by tym razem się udało?
1. Cel
Koncentracja na tym, do czego dążysz.Walczysz ze zbędnymi kilogramami? Wyszukaj zdjęcie sylwetki o której marzysz i powieś je w widocznym miejscu, ustaw na biurku, zainstaluj jako tapetę w telefonie. Większość ludzi to wzrokowcy. Natrafiając na nie wzrokiem kilkadziesiąt razy dziennie, będziesz koncentrować się na osiągnięciu celu. Motywacja spada, kiedy o nim zapominamy.
2. Internet
Wbrew pozorom i on może przyczynić się do walki o lepszą wersję siebie. Nie oszukujmy się, każdy z nas jest z nim związany. Social media towarzyszą każdemu. Czemu więc nie wykorzystać ich w dobrym celu? Ja posunęłam się do opublikowania pierwszych rezultatów na swoim prywatnym profilu. Teraz poddać się nie mogę. Moja duma raczej by tego nie wytrzymała :D Ty tego robić nie musisz. Zaobserwuj, czy polub strony, które traktują o zdrowym stylu życia. Chcąc czy nie, będziesz non stop atakowana przez propozycje treningów, niskokalorycznych posiłków i samych haseł motywacyjnych < oraz zdjęcia wysportowanych panów :D >
3. Postępy
Śledź swoje poczynania. W moim przypadku pomocna okazała się jedna z aplikacji przeznaczonych dla sportowców- Endomondo. Za jej pomocą mogę na bieżąco sprawdzać swoje postępy i wracać do poprzednich treningów. Licznik przebytych kilometrów i spalonych kalorii to najlepsza motywacja do dalszej pracy.
4. Nagroda
Każdy cel na początku wydaje się pozostawać w sferze marzeń, a jego osiągnięcie oddalone o milion lat świetlnych. Żeby nie zniechęcać się już na starcie, wyznaczaj sobie małe, osiągalne cele, za które spotka Cię nagroda < ale nie pizza :D>. Za samo zmotywowanie się do rozpoczęcia biegania i pierwszy miesiąc treningów sprawiłam sobie nowe buty, dzięki którym biegam jeszcze chętniej. Potężnym zastrzykiem motywacji był prezent od rodziców- rower, którego zakup wydawał mi się abstrakcją. Nie ważne, co to będzie- ważne, by pojawiło się dopiero wtedy, kiedy sama uznasz, że zasłużyłaś :)
Na koniec najważniejsze!
Walczysz o siebie i dla siebie.
Nie dla krytyków, nie dla chłopaka, czy po to, by zadowolić wszystkich wokół.
Ludzie w naszym życiu przychodzą i odchodzą. Jedni są tylko niewiele znaczącym epizodem, inni, jak dobrze dopasowane puzzle, pozostaną na dłużej.
To Ty sama jesteś swoim największym przyjacielem.
Zrób więc dla siebie to, co najlepsze i pamiętaj,
już po pierwszym treningu jesteś lepszą wersją siebie! :*
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







