Jak oszczędzasz? #1
Zobacz oryginał ndz., 04/10/2015 - 18:00Dowiecie się również jakie były największe upolowane przez nich okazje.
Zapraszam co tydzień o 18:00 :)

Pierwsza na moje pytania odpowiada Karolina z bloga Młoda Mama w Dolinie Hipsterów.
Karolina. Zodiakalny Wodnik. Kiedyś nagradzana młoda poetka, dziś trochę starsza, jednak wciąż młoda!, 21 - letnia mama małego Henia. Zdecydowanie ciekawa życia, zazwyczaj pełna energii, z pozytywnym nastawieniem do ludzi. Niedoszła aktorka i wokalistka, przyszła pani pedagog i logopeda. Blogerka z zamiłowaniem do słowa.
1. Od kiedy oszczędzanie jest częścią Twojego życia?
Długo było tak, że nie myślałam o oszczędzaniu. Prawdę mówiąc, dalej popieram zasadę, że nie ma co odkładać zbyt wiele, bo pieniędzy ze sobą do grobu nie zabiorę. Jestem jednak jednocześnie całym sercem za tym, żeby wyznaczać sobie cele i je realizować. U mnie zaczęło się to, kiedy wyjechałam z domu na studia. Do skarbonki wrzucałam zawsze część mojej wypłaty i - jeśli w międzyczasie nie pojawią się jakieś super ważne wydatki - za te pieniądze pojadę na Bali.
2. Myślisz, że Twoi rodzice mieli na to wpływ?
Moi rodzice z pewnością uczyli mnie, że pieniądz to środek, nie cel. Nauczyli mnie także jego wartości, bardzo szybko dali szansę na zarabianie własnych, niezależnych pieniędzy. Mogłam z niej nie skorzystać, nie było przymusu, ale z perspektywy czasu bardzo się z tego cieszę i jestem im wdzięczna.
3. Twoje sposoby na oszczędzanie.
Trudne pytanie, prawdę mówiąc. Nie należę do tych, którzy są w tym dobrzy. Jestem tym typem człowieka, który po wypłacie wpada do baru i krzyczy "Kolejka dla wszystkich!", a pod koniec miesiąca zadłuża się u kumpli. Odkąd mam własną rodzinę, zaczęłam myśleć może nieco poważniej. Zbieram pieniądze na koncie oszczędnościowym, ale według mnie nie ma nic lepszego niż skarbonka, z której nie da się wyjąć pieniędzy bez rozbijania. Koniecznie musi być ładna, bo inaczej nie będzie jej szkoda.
4. Najgorzej wydane pieniądze?
Nie mam jednej takiej rzeczy, której bym najbardziej żałowała. Kupiłam masę zbędnych mi rzeczy, bo w chwili zakupu wydawało mi się, że będę ich używać. Chodzi głównie o takie głupotki do kuchni. Żeby zachować twarz, nigdy ich nie wyrzucam, twierdząc, że przyjdzie ich czas i zawsze, ale to zawsze!, w końcu choć raz ich używam, po czym ze spokojem ducha wrzucam do śmieci, bo to naprawdę buble...
5. Największa okazja jaką upolowałaś?
I tu trudno powiedzieć. Może bilety do Bristolu za 1 zł? Lubię podróżować, więc to zdecydowanie wygrywa z jakąś kiecką czy butami. O, jeszcze wyjazd do Paryża: 5 dni, a ze wszystkim kosztowało mnie to niespełna 500 zł!
6. Na czym nie potrafisz oszczędzać?
Nie potrafię oszczędzać na prezentach dla innych. I kiedy gdzieś wyjeżdżam, szastam kasą na lewo i prawo. Kiedyś w knajpce w warszawskim zoo, słyszałam jak ojciec trójki dzieci narzeka, że na to jedzenie wydadzą fortunę, na co żona odpowiedziała mu ze spokojem: "Nie przyjechaliśmy tu po to, żeby oszczędzać". I o to właśnie chodzi!
7. Trzy tańsze, ale gorsze rzeczy, czy jedna droższa, ale lepszej jakości?
Zależy. Wolę 3 tańsze wycieczki, bo potrafię zorganizować się tak, że wszystkie będą wyczerpujące temat. Wolę 3 pary butów, bo każde potrafię zniszczyć tak samo: choćby były ze stali. Ale już na przykład sprzęt rtv czy agd: biorę jeden, ale lepszy!
8. Na czym najczęściej oszczędzasz?
Na sobie. Na ubraniach dla siebie. Nie chce mi się chodzić po sklepach, nie mam dużych wymagań i szkoda mi dać 100 zł za koszulkę, kiedy wiem, ile fajnych rzeczy można zrobić za jej równowartość.
9. Masz świnkę skarbonkę? :)
Mam! Jest olbrzymia i do zbijania, mam ją od 18 r.ż., więc już prawie 4 lata, od jakiegoś czasu wrzuca też do niej mój mąż, a ciągle nie ma połowy! Pewnie gdybym wrzucała do niej miedziaki, to byłaby już pełna, ale w oszczędzaniu chyba trzeba narzucić sobie jakieś zasady. Niektórzy wrzucają np. tylko 2-złotówki i wg mbie to fajne. A z pewnością skuteczne!
10. Znasz jakąś stronę, bloga albo książkę, która pomaga w oszczędzaniu?
Prawdę mówiąc, nie wierzę w coachów czy innego rodzaju trenerów personalnych, którzy potrafiliby zadecydować za mnie. Myślę, że każdy musi sam dojść do tego, że chce odłożyć trochę kasy. A sposób już jakiś znajdzie. Motywacja przede wszystkim :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



