Jacquard pants
Zobacz oryginał pt., 13/03/2015 - 15:31
Jakiś czas temu pisałam na blogu, że więcej z gotowego wykroju spodni szyć nie będę. Jest to część garderoby, która musi leżeć idealnie. Marszczenie się w kroczu, czy pod pośladkami nie wygląda dobrze. Na razie słowa dotrzymuje i prezentowane dzisiaj spodnie wykonałam na moje dokładne wymiary.
Z chłopakiem wybraliśmy się do Centrum (kto z Czewy ten wie o czym mówię) po dzianinę dla niego. Tego czego szukał nie było, ale ja dojrzałam bordową tkaninę w piękny wzór, w cenie 10 zł za metr. Inni by pomyśleli, że nadaje się na zasłonę, ale mi przed oczami ukazały się spodnie.
W sklepie wydawało mi się, że tkanina jest rozciągliwa w szerz, a okazało się, że jednak wzdłuż. W początkowym zamyśle spodnie miały zwężać się ku dołowi i być zaprasowane w kant. Nie był to dobry pomysł. Taki wzór jednak poszerza. Okazało się, że mimo iż tkanina nie jest elastyczna w szerz to nie przeszkadza to w uszyciu dopasowanych spodni.
Wykrój podstawowy opracowałam na kursie. Szyjąc te spodnie dokonałam jednak małych zmian. Zamknęłam przednie zaszewki i zwęziłam nogawki. Aby nie było problemów z przeciąganiem spodni przez stopy, a nogawki nie były u dołu zbyt szerokie, w podwinięcia wszyłam gumę. Z doświadczenie już wiem, że przy wysokim stanie wszycie paska się nie sprawdza. Postawiłam na odszycie. Teraz nic mi się w brzuch nie wrzyna. Spodnie zapinane są na kryty zamek umieszczony na lewym boku.
Muszę się nieskromnie przyznać, że ze spodni jestem bardzo zadowolona. Nie zaobserwowałam żadnych marszczeń w kroku, ani pod pośladkami. Jeśli chodzi o wygodę noszenia to można porównywać je z getrami.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.











