Lista blogów » Suzospiracje

Jacquard pants

Zobacz oryginał
1i.png


  Jakiś czas temu pisałam na blogu, że więcej z gotowego wykroju spodni szyć nie będę. Jest to część garderoby, która musi leżeć idealnie. Marszczenie się w kroczu, czy pod pośladkami nie wygląda dobrze. Na razie słowa dotrzymuje i prezentowane dzisiaj spodnie wykonałam na moje dokładne wymiary.


  Z chłopakiem wybraliśmy się do Centrum (kto z Czewy ten wie o czym mówię) po dzianinę dla niego. Tego czego szukał nie było, ale ja dojrzałam bordową tkaninę w piękny wzór, w cenie 10 zł za metr. Inni by pomyśleli, że nadaje się na zasłonę, ale mi przed oczami ukazały się spodnie.
  W sklepie wydawało mi się, że tkanina jest rozciągliwa w szerz, a okazało się, że jednak wzdłuż. W początkowym zamyśle spodnie miały zwężać się ku dołowi i być zaprasowane w kant. Nie był to dobry pomysł. Taki wzór jednak poszerza. Okazało się, że mimo iż tkanina nie jest elastyczna w szerz to nie przeszkadza to w uszyciu dopasowanych spodni.
  Wykrój podstawowy opracowałam na kursie. Szyjąc te spodnie dokonałam jednak małych zmian. Zamknęłam przednie zaszewki i zwęziłam nogawki. Aby nie było problemów z przeciąganiem spodni przez stopy, a nogawki nie były u dołu zbyt szerokie, w podwinięcia wszyłam gumę. Z doświadczenie już wiem, że przy wysokim stanie wszycie paska się nie sprawdza. Postawiłam na odszycie. Teraz nic mi się w brzuch nie wrzyna. Spodnie zapinane są na kryty zamek umieszczony na lewym boku.

  Muszę się nieskromnie przyznać, że ze spodni jestem bardzo zadowolona. Nie zaobserwowałam żadnych marszczeń w kroku, ani pod pośladkami. Jeśli chodzi o wygodę noszenia to można porównywać je z getrami.

1c.png


1d.png


1e.png


1f.png


1g.png


1j.png


1k.png


Zdjęcia: Pan Misio

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.