Lista blogów » MOKWOWO
Ivied Park
Zobacz oryginał wt., 14/10/2014 - 19:39 Jeśli już przyzwyczailiście się drodzy czytelnicy do nowego układu strony, musicie nadrobić również zaległości z moich wizualnych zmian. Metamorfoza może nie należy do rewolucyjnych, ale czy efekt końcowy należy do udanych? Możecie się przekonać na poniższych zdjęciach.
Park Sołacki to nowe miejsce na mojej mapie fotografii w Poznaniu. Powierzchnią nie jest tak spektakularny jak Cytadela, ale nie można mu odmówić bajkowych zakątków. Jedna z części parku jest całkowicie porośnięta bluszczem i tylko dzięki wytyczonej ścieżce udało nam się tam dotrzeć. Przywiązuje dużą uwagę do otoczenia na zdjęciach, a porośnięte bluszczem podłoże i drzewa stanowią idealne tło.
Total black look - tak w jednym zdaniu można scharakteryzować moją stylizację. Ponadczasowa czerń stanowi oklepany kanon mody do tego stopnia, iż spokojnie może zostać przedłożona jako hamulec bezpieczeństwa. Kobiety sięgają po czerń nawet wtedy, gdy wybierają się na wesele i nie widzą już w tym nic niestosownego.
Meritum: sukienka jest łupem z zimowych wyprzedaży, na dodatek odnaleziona w dziale dziecięcym w największym rozmiarze ;) Góra jest trochę przedłużona, czego rezultatem jest wrażenie dołączonego dołu jako rozkloszowanej spódniczki, zakończonej koronkową wstawką. Znalezienie odpowiedniej ramoneski z ekoskóry nie należy do najprostszych, trzeba się nieźle nagimnastykować żeby:
1. nie wyglądała na tandetę wykonaną z gumy wątpliwej jakości,
2. była dobrze dopasowana, jednocześnie nie krępując sylwetki (w jednej przymierzanej wyglądałam jak robocop),
3. materiał na przodzie (zwłaszcza na klapach) się nie wyginał.
Na szczęście w Mohito udało mi się dobrać odpowiednią, choć pozostałe modele w kolekcji pozostawiają wiele do życzenia. Uknułam sobie też pewne wyobrażenie jak powinna wyglądać idealna torebka - obszerna, najlepiej typu worek... a jedyne co zastałam w sklepach to wszędobylskie shopper'y. Przeglądając się w lustrze wyglądałam jakbym targała na ramieniu czarny karton po telewizorze. W odpowiedzi hiszpańska sieciówka uraczyła mnie połączeniem worek-shopper, czyli wygoda idąca w parze z pojemnością. Botkami częstuje w stylizacjach nader często, na swoje wytłumaczenie powiem tylko, iż bardzo się do nich przywiązałam, lecz lada moment muszą wylądować u szewca na wymianie fleków.
Jeśli chodzi o obróbkę zdjęć, stosuje trzy żelazne zasady i ściśle ich przestrzegam: Po zmieniam rozmiar zdjęcia, ponieważ mają wielgachną rozdzielność. Po drugie - wymagają rozjaśnienia, gdyż robimy je o różnych porach dnia. Ostatnia rzecz - podsycam kolory bądź dodaję kolorowe filtry. Pewnie to właśnie ostatni czynnik wpłynął na kolor moich włosów na tych zdjęciach. Normalnie nie są lekko rudawe, lecz w kolorze średniego blondu, ale rezultat poniżej jest zabawny. Oprócz rozjaśnienia zdecydowałam się też na radykalne skrócenie. Jestem zadowolona z wyniku i póki co dalszych zmian nie przewiduję.
Zdjęcia wykonał Dominik Wojciekiewicz
bo pozowanie na ziemi jest zbyt mainstreamowe
torebka/bag - Zara sukienka/dress - Zara ,ramoneska/jacket - Mohito, buty/shoes - nn
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



