Lista blogów » Różnotematycznie.
INTENSYNY RÓŻ?
Zobacz oryginał śr., 01/07/2015 - 11:43Hej!
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam chora (lub po prostu przeziębiona). Niestety, ten weekend nieco odświeżył mi pamięć. Wszystkie jesienne, zimowe i wiosenne miesiące oszczędziły mnie - nawet, gdy wszyscy w domu kichali, gorączkowali - ja trzymałam się dzielnie :D tym bardziej dziwi mnie, że akurat na początek lata złapał mnie katar i ból gardła. Oczywiście weekend wolałabym spędzić nieco inaczej, niż w towarzystwie leków, czosnku, okropnych proszków z apteki, ale co zrobić... Na szczęście już jest dobrze. Wczoraj spędziłam przyjemny dzień nad jeziorem, a wieczorem byłam na imprezie urodzinowej u koleżanki. Zakończenie czerwca uważam za udane :)
Kolor różowy jest specyficzny. Facet zawsze powie: "w życiu tego nie założę". U nas jest różnie - jako małe dziewczynki zakochujemy się w nim (wzorem ulubionych lalek Barbie), później zmienia sie to w zależności od charakteru. Niektóre z nas przechodzą "nastoletni bunt" i bronią się przed różem ze wszystkich sił, inne noszą go w nadmiarze, a jeszcze innym jest on obojętny. Tak właśnie było ze mną - różowy był mi neutralny. Chociaż przyznam, że jeszcze kilka lat temu nie zdecydowałabym się na intensywnie różową spódnicę. Tymczasem obecnie to już druga w mojej szafie. Jest świetna - dziewczęca i idealna na wakacje. Polubiłam róż (oczywiście w odpowiednich ilościach) i wiem, że może być naprawdę fajną alternatywą dla hmm... oczywistych, czasami nudnych barw. Zwłaszcza na lato - jestem na TAK!
Kolor różowy jest specyficzny. Facet zawsze powie: "w życiu tego nie założę". U nas jest różnie - jako małe dziewczynki zakochujemy się w nim (wzorem ulubionych lalek Barbie), później zmienia sie to w zależności od charakteru. Niektóre z nas przechodzą "nastoletni bunt" i bronią się przed różem ze wszystkich sił, inne noszą go w nadmiarze, a jeszcze innym jest on obojętny. Tak właśnie było ze mną - różowy był mi neutralny. Chociaż przyznam, że jeszcze kilka lat temu nie zdecydowałabym się na intensywnie różową spódnicę. Tymczasem obecnie to już druga w mojej szafie. Jest świetna - dziewczęca i idealna na wakacje. Polubiłam róż (oczywiście w odpowiednich ilościach) i wiem, że może być naprawdę fajną alternatywą dla hmm... oczywistych, czasami nudnych barw. Zwłaszcza na lato - jestem na TAK!
Jak Wam się podoba taki zestaw? Lubicie róż?
Buziaki,
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



