Lista blogów » In Marlena's World
INSTAMIX #1
Zobacz oryginał wt., 31/03/2015 - 17:50Przedstawiam Wam pierwszy wpis z serii INSTAMIX - czyli zbiór zdjęć z mojego Instagrama:
Serdecznie Was tam zapraszam, możecie na bieżąco śledzić, co się u mnie dzieje. W dzisiejszym, pierwszym wpisie zamieszczam zdjęcia nie tylko z marca, ale i z lutego oraz ostatnich 2 tygodni stycznia (wtedy to dopiero założyłam profil). Zdjęcia pogrupowałam w tematyczne czwórki i dorzuciłam krótki komentarz. Sami zobaczcie :)
Na pierwszy rzut idą moje zdjęcia. Mistrzem selfie niestety nie jestem, dlatego planuję zakup dużego lustra do mojego pokoju. Myślę, że znacznie lepiej mi się będzie w ten sposób fotografować. Wtedy też będę mogła zamieszczać OOTD - zdjęcia codziennych outfitów.
Cudowna wiosna w Krakowie (była... teraz niestety tylko pada i wieje). Ale zaliczyłam już jazdę na rowerze bulwarami wiślanymi (coś pięknego! Bardzo dawno tam nie jeździłam, ostanie kilka lat swojego jednośladowca używałam głownie na wsi).
Nim jednak zawitała wiosna, mieliśmy rzecz jasna zimę! Powyżej zdjęcia jednej stylizacji oraz widoku z okna z mojego pokoju w domu na wsi (mieszkam w Krakowie, ale zdecydowaaaaną większość weekendów swojego życia spędziłam na wsi oddalonej ok. 60km od mojego miasta - tam też często powstawały sesje na bloga).
Jeszcze trochę zimy. Jak wiecie, po dobrych kilku latach przerwy jeździłam w lutym na nartach i było super! Nie mogę się doczekać kolejnego razu :)
Teraz przejdźmy do jedzenia! Niezdrowego. Same pyszności...
Ale zdrowe wcale nie musi być gorsze! Od jakiegoś czasu lubię gotować, przyrządzać i wydaje mi się, że nie najgorzej mi to wychodzi :) zawsze coś tam umiałam zrobić, ale po lekturze książki z pierwszego zdjęcia weszłam w to na 100%. Tak btw. zrobię niedługo recenzję, także nie będę się tu rozwodzić, o co dokładnie mi chodzi. W każdym razie, ma być zdrowo i smacznie! Staram się odsuwać z jadłospisu niezdrowe oraz wyrabiać sobie prawidłowe nawyki żywieniowe.
To by było na tyle jedzenia. Teraz coś w głównej tematyce bloga. Mianowicie, jakieś buty, jakieś torebki. Ta czwórka zdjęć przypomina mi jedno: SESJA. Nieodłącznie laptop, notatki, nauka. Ale na poprawę humoru - zakupy :) I wszystko dobrze się skończyło, egzaminy pozdawane, studiuję sobie dalej.
Już na sam koniec zostawiłam motywację i ćwiczenia. Tej pierwszej mi raczej nie brakuje, ale ćwiczeń ostatnio nie wykonuję regularnie. Czas najwyższy się poprawić, bo tak dobrze mi szło. Zaczęłam mniej więcej w połowie stycznia, choć dojrzewałam do tego bodajże od listopada. Dla zdrowia trzeba!
***
Ciekawi mnie, co myślicie o tym poście. Dajcie znać, buziaki!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.












