Inna odsłona białego płaszcza
Zobacz oryginał pon., 21/03/2016 - 20:55Poznajecie? Obiecana inna odsłona białego płaszczyka, który już prezentowałam TU.
Wówczas pokazałam zimowo-sportową wersję. Przyznaję, że tę wykorzystywałam najczęściej. Płaszcz okazał się bardzo ciepły, więc mogłam go ubierać w chłodne dni tej zimy. Biały kolor zaś powodował zawsze ożywienie stylizacji. Tym razem chciałam pokazać inną wersję, bardziej elegancką, choć trochę z pazurem. Stylizacja jest właściwie prosta, minimalistyczna. Bazą jest wspomniany płaszcz, prosty w formie. Zauważcie, że odpięłam futrzany kołnierz i od razu inny charakter stroju. Sukienka, czarna, luźna, której ciekawą ozdobą są boczne zamki. Buty, moja ostatnia zdobycz, ocieplane, więc niebawem wylądują na dnie szafy, czekając na następną jesień i zimę. Choć trochę szkoda, nie nacieszyłam się jeszcze nimi, a możliwości ich noszenia też byłoby wiele (tę zabawę zostawię chyba na następny sezon, mam nadzieję, że ich charakterystyczny wzór i frędzle będą jeszcze modne :)).
Co mam na sobie? Płaszcz - Monnari Sukienka - Object Buty - Baldaccini Torebka - Gino Rossi
Może Was zachęci, że rzeczy zimowe są wciąż na wyprzedażach a prezentowany płaszcz jest przeceniony w sklepie internetowym Monnari (link powyżej w Co mam na sobie?) z 699,00zł na 237,00zł. Ja mam na sobie rozmiar 40.
Połączenie bieli i czerni jest klasyką i chyba nigdy się nie znudzi. Poza tym nadaje się na każdą okazję. I choć biały kolor, jak można stwierdzić, jest czasami problematyczny (łatwo się brudzi np. przy wsiadaniu do samochodu), to jednocześnie odmładza i pięknie rozświetla twarz. Nadaje się zarówno dla blondynek i brunetek. Nośmy więc białe rzeczy miłe Panie jak najczęściej, a gwarantuję dobre samopoczucie 
Na koniec jako dopełnienie stylizacji moja ulubiona ostatnio biżuteria, zegarek – wisiorek. Tym razem srebrny, na srebrnym łańcuszku. Polubiłam ten rodzaj biżuterii, gdyż wygląda ciekawie zwłaszcza przy prostych, gładkich sukienkach i oversaizowych swetrach. A jednocześnie wiadomo, czy nie jesteśmy gdzieś spóźnieni 
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.


















