Inna
Zobacz oryginał pt., 05/09/2014 - 18:26 Zwykle szyję z gotowych wykrojów. Czasami jednak nachodzi mnie chęć stworzenia czegoś całkiem mojego. Rozsiadam się wtedy na łóżku z kartką, ołówkiem i kubkiem cappuccino. Rysuję dopóki coś mnie nie zachwyci. Zdarza się, że przez miesiąc nic dobrego nie mogę wypocić. Jest też tak, że wszystko mi się podoba, a przecież wszystkiego nie uszyję. Na razie więcej jest tych złych pomysłów, ale już widzę, że moja wyobraźnia coraz lepiej pracuje. Najgorzej mi się kombinuje gdy mam tkaninę i muszę dobrać do niej krój. Może i naszkicuje czasami coś fajnego, ale wtedy materiał jaki mam mi nie odpowiada. Kończy się wtedy na wykroju z magazynu. Niekiedy powściekam się trochę na swoje beztalencie, ale zwykle wystarczy wtedy dzień przerwy i pojawia się wena.
Na razie mam problem ze zrealizowaniem tego co nabazgrałam na kartce. Dlatego też wiele pomysłów leżakuje sobie spokojnie w segregatorze. Książek o szyciu i kroju mam kilka, ale czasami ciężko je rozszyfrować ;). Nie poddaje się jednak, bo tworzenie i szycie od zera kręci mnie coraz bardziej. Od stycznia uczęszczałam na kurs w Domu Kultury, a od tego miesiąca zaczynam kurs weekendowy. Jutro mam spotkanie organizacyjne (już nie mogę się doczekać). Mam nadzieje, że dużo się w tej szkole nauczę i pozwoli mi to na realizowanie moich pomysłów.
Bluza powstała z tej samej dresówki bawełnianej co Assassyńska. Jako, że tamta się dość wyróżnia, nie chciałam aby moja była zwyczajna. Długo nie mogłam wymyślić nic ciekawego. Na początku planowałam dodać jakąś kwiecistą wstawkę, ale to nie było to. Muszę się przyznać, że do końcowego efektu przyczynił się mój tata. Podpowiedział aby zainspirować się jakąś wojowniczką. Zaczęłam przeglądać grafiki z postaciami z gier i filmów, ale tam kobiety za dużo na sobie nie mają ;). Po konsultacjach zdecydowałam się na naramienniki i spiczasty dół. Z przodu dodałam skośne cięcia, które następnie przestębnowałam. Wykrój powstał trochę na podstawie starej bluzy, trochę przy pomocy manekina. Wykrój rękawa jest z książki. Modyfikując go powstał naramiennik.
Na zdjęciach zauważyłam, że bluza marszczy się przy biuście. Na manekinie tego nie było, a ma większe cycki ode mnie ;). Jak widać błędów trochę jest, ale i tak jestem bardzo z tej bluzy zadowolona. Jest wygodna, ciepła i ... inna.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.














