I'm feeling like you letting go.
Zobacz oryginał czw., 16/08/2012 - 12:36Pomimo szczerej miłości do śródziemnomorskiego klimatu i gorącego oceanu, nieraz lubię gdy po prostu pada. Czasem przychodzą takie dni, gdy lubię posiedzieć w domu gdy za oknem deszcz, śnieg, grad lub błyskawice. Pewnie to kwestia lenistwa... Wtedy przynajmniej mam usprawiedliwienie dla swojego NicNieRobienia. Może to kwestia również tego, że mam wiele przyjemnych wspomnień związanych z kroplami i piorunami. Deszcz uspokaja, zmusza do przemyśleń. Nie bez powodu mówi się o nim, ze jest najstarszą kołysanką świata. Paradoksem jest to, że miliony marzą o nieśmiertelności, równocześnie nie wiedząc, co ze sobą zrobić w deszczowe niedzielne popołudnie, ale to już inna historia...
Poniższa stylizacja jakiś czas temu zagościła na LB. Lubię ją więc pomyślałam, że podzielę się nią również na blogu.
ps. Bransoletka tak naprawdę jest paskiem. W roli bransoletki jakoś godniej się prezentuje ;)
"Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć. "
kapelusz- drjays.com
top- H&M
sweter- H&M
torba- New Look
bransoletka- House
szorty- H&M
Napisała: Pati.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



