ICONIC 1 2 3 | MAKEUP REVOLUTION
Zobacz oryginał wt., 23/02/2016 - 21:00Witajcie Kochane;) Dzisiaj mam dla Was recenzję 3 paletek Iconic z Makeup Revolution - zamienników słynnych Naked z Urban Decay. Używam ich już od dłuższego czasu i mogę co nieco na ich temat powiedzieć. Wcześniej robiłam recenzję czekoladowych paletek tutaj, z których wciąż jestem bardzo zadowolona. Zawsze byłam ciekawa zachwalanych Naked, jednak przyznam szczerze szkoda było mi wydać 200 zł na jedną. Gdy MUR wypuścił palety o dokładnie tej samej kolorystyce po 20 zł, skusiłam się niemal od razu. Cena jest tutaj największym plusem, 10-krotnie niższa od oryginału.
Opakowanie: Tutaj niestety wielki minus. Palety nie posiadają lusterka, co dla mnie jest szczególnie przydatne, bo jestem wiecznie w podróży;) Samo opakowanie to dość słaby plastik, więc trzeba uważać, aby nie spadła, bo podejrzewam, że mogło by się rozlecieć na kilka części. Pacynka mi nigdy się nie przydaję i wyciągam ją zwykle od razu, także zostaje mi niepotrzebne puste miejsce. Jednak za 20 zł nie ma co się więcej spodziewać, czekoladki są zdecydowanie wykonane lepiej jakościowo;)
Cienie: W każdej jest po 12 podłużnych cieni. Sam kształt również mi średnio przypadł do gustu (kolejny raz paletki czekoladowe zostały lepiej przemyślane). Pigmentacja jak na tę cenę jest naprawdę okej. Na bazie Hean trzymają się na moich opadających powiekach bardzo długo. Mamy tutaj wykończenia matowe i perłowe oraz kilka cieni z małymi drobinkami. Mimo wszystko jestem dość zadowolona:)
ICONIC 1: Kolorystycznie najmniej przypadła mi do gustu. Znajdują się tutaj głównie ciepłe brązy, złoto oraz grafity. Nie ma tutaj beżowego matu, ani czerni, posiada tylko 2 matowe odcienie.
ICONIC 2: Tutaj zdecydowanie lepiej trafione kolory dla mnie - chłodniejsze odcienie brązów. Paletka posiada 3 maty - jasny beż, jasny brąz oraz czerń, dlatego można nią wykonać zarówno dzienny jak i wieczorowy makijaż.
ICONIC 3: Mój faworyt, piękne odcienie różowych brązów;) Jasny matowy beż sięgnął dna, nie jest zbyt wydajny. Nie posiada również czerni. Uważam jednak, że jest naprawdę świetnie skomponowana, makijaże wychodzą nią cudne i sięgam po nią najczęściej.
Podsumowanie: Paletki jak na cenę 20 zł są bardzo fajne. Oprócz Iconic 1, dwie pozostałe kupiłabym ponownie. Wiedząc jaka jest kolorystyka, wiem, że nie skusiłabym się na oryginalne Naked, ponieważ nie używam wszystkich kolorów, a głównie tylko połowy cieni z każdej palety. Myślę, że jest to nawet fajna opcja jeśli wahamy się właśnie nad zakupem oryginalnej, ale nie wiemy czy to będzie strzał w 10;) Mimo wszystko częściej sięgam po Death by Chocolate i Naked Chocolate rónież z MURa. Kosztują po 40 zł, a jakość cieni jak i opakowania zdecydowanie przewyższa Iconic i to je poleciłabym bardziej;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



