Lista blogów » carolajnaaa.blogspot.com

historia moich włosów + to co robię dla nich teraz żeby naprawić błędy z przeszłości :)

Zobacz oryginał
copllage.jpg

Zaczniemy od czasów mojej podstawówki, wtedy gdy każda dziewczyna zazdrościła mi włosów,
sięgały mi wtedy za łopatki i zdobiły je lekkie loczki.
Jedyne co wtedy robiłam to po umyciu włosów związywałam je i tak szłam spać,
a rano miałam ułożoną fryzurę ;) nie stosowałam żadnych odżywek.

włosy były podobne do tych:

dlugie_wlosy_adrian_barclay_ounk_wersja_

W gimnazjum potrzebowałam zmiany więc obcięłam i wycieniowałam włosy, 
miały długość lekko za ramiona.
Włosy odżyły, szybko by odrosły.


Jednak w drugiej klasie strzeliło mi coś do głowy, znalazłam w gazecie bardzo krótką fryzurę 
i pobiegłam do fryzjerki,
która kompletnie sobie nie poradziła z odwzorowaniem mojego pomysłu..
Wyglądałam okropnie.

Long_Layered_Hairstyle_With_Side_Fringe_


W trzeciej gimnazjum włosy wróciły do długości do ramion.

069c307ecb.jpeg

Ale w mojej głowie musiał narodzić się pomysł farbowania, padło na blond.
Na początku chodziłam z żółtymi włosami, potem szłam w platynę..
Dodatkiem była prostownica, która była używana codziennie, a w wyniku tego moje włosy były suche
i okropnie się łamały, co doskonale widać na tym zdjęciu.

2.jpeg

Tak było pewnie przez rok albo i więcej..

Gdy było najgorzej włosy nie sięgały mi nawet ramion, a nie skracałam ich, same skruszyły się o połowę.
Nie mam z tego okresu zdjęć, bo wyglądałam tragicznie. Cały ten czas przechodziłam w spiętych włosach.

DSC00767.JPG
DSC01178.JPG
DSC01217.JPG
DSC01272.JPG


W czasie gry włosy odrastały odstawiłam farbowanie na blond, sięgnęłam po brązy.
W tym okresie weszły na rynek farby w piance, które nie niszczyły włosów tak bardzo.
Na zdjęciach możecie zobaczyć jakie odcienie brązu miałam na głowie:

lolo.JPG
DSC01878.JPG
DSC01818.JPG

No i w pewnym momencie powiedziałam stop farbowaniu i prostownicy.
Włosy pofarbowałam na podobny kolor do naturalnego i odrostów nie było znać.
 Zainwestowałam w masę odżywek z różnymi skutkami.


g.JPG
DSC02511.JPG
DSC02781.JPG
DSC02606.JPG
DSC03283.JPG

Obecnie nie prostuję włosów, staram się rzadko je suszyć, a gdy już to robię chcę je jak najlepiej ochronić.
Nawet nie myślę o farbowaniu.
Największe efekty zauważyłam po stosowaniu szamponu Eva z czarnej rzepy, jego koszt to ponad 4 zł :)
Stosuję go na przemian z Garnier Goodbye Damage.
Sama podcinam końcówki gdy widzę, że coś z nimi nie tak.
Na co dzień ochraniam je jedwabiem.
Po umyciu stosuję olejek arganowy, którego efekty możecie zobaczyć tutaj

DSC03580+-+Kopia.JPG

                                                 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.