Lista blogów » me

HAIR CARE

Zobacz oryginał
DSC_7112.JPG


W dzisiejszym poście przedstawię Wam moje obecne a zarazem ulubione kosmetyki do pielęgniacji włosów.

Po dość intensywnych zabiegach fryzjerskich jakim poddałam się kilka tygodni temu, moje włosy potrzebowały dużego dopieszczenia i dogłębnego nawilżenia.
 Od dawna używam szamponu Hydrating Shampoo Biosilk do włosów suchych i farbowanych oraz poddanych zabiegom chemicznym. Ma gęstą, treściwą konsystencję, co sprawia że jest niesamowicie wydajny. Bardzo lubię jego delikatny, pudrowy zapach. Po jego użyciu włosy są miękkie i gładkie, jednak aby uzyskać jeszcze bardziej jedwabisty efekt polecam odżywkę - maskę  Entire "Hairdressing Series".  Jest dość ciężka, długo trzeba ją spłukiwać (po nałożeniu czekamy ok. 5- 10 minut), ale dogłębnie nawilża włosy i daje aksamitny efekt. Dużym plusem jest słodki, mleczny zapach. Stosuję ją przeważnie 2-3 razy w tygodniu aby za mocno nie obciążać włosów. Dostępna w dobrych salonach fryzjerskich.


DSC_7103.JPG


Cześciej niż maskę Entire stosuję odżywkę Aussie "3 Minute Miracle". Posiadam wersję do włosów farbowanych. Efekt po zastosowaniu kosmetyku jest zadowalający, szczególnie że produkt bardzo ładnie wygładza włosy (szczególnie końce) - są 'sypkie' i lekkie. Plusy? Wygodne i poręczne opakowanie, piękny brzoskwiniowy zapach, aplikacja również sprawia ogromną frajdę. Minus? Skład.

Dla osób potrzebujących bardziej profesjonalnej i zaawansowanej odbudowy włosów polecam produkty marki Seboradin. Obecnie stosuję lekki balsam regenerujący (na zamianę z Aussie i Entire) do włosów zniszczonch i farbowanych . Produkt posiada w swoim składzie żeń - szeń, wyciąg z czarnej rzodkwi, olejek rycynowy oraz jojoba, które dogłębnie odżywiają i wzmacniają strukturę włosa. Uławia rozczesywanie. Minus? Z pewnością intensywny, ziołowy zapach. Nieporęczne opakowanie (trudno wydobyć kosmetyk).

Mniej więcej rok temu stosowałam kurację Seboradin Niger. Miałam wówczas szampon, balsam oraz ampułki błyskawicznie wzmacniające włosy. Produkty z tej serii mają w swoim skadzie witaminy z grupy B, wyciąg z czarnej rzodkwi, ekstrakt z dziurawca, olejek kolendrowy, oraz olejek z dzrzewa herbacianego. Po kilku tygodniach od zastosowania moje włosy stały się silniejsze, gęstsze, przestały mocno wypadać (złużyłam dwa opakowania ampułek). Bardzo ważną rzeczą podczas stosowania tych produktów jest systematyczność. Największym minusem oczywiście ziołowy zapach.    


DSC_7105.JPG
Na sam koniec gdy włosy są już suche wcieram w same końce odrobiną płynnego jedwabiu  Biosilk. Błyskawicznie wygładza, nawilża i zapobiega 'puszeniu' się włosów. Ma przepiękny zapach. Podczas aplikacji płynnego jedwabiu musimy pamietać aby nie zaaplikować go za dużo. Wówczas uzyskamy przeciwny efekt - nasze włosy będą posklejane i ciężkie.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.