Lista blogów » lifeINblond

Hair Care

Zobacz oryginał
Zaczął się lipiec, a wraz z nim wakacje. Piękna pogoda, słońce, woda- to wszystko cieszy, ale nie pozostaje bez wpływu na nasze włosy. Lato szczególnie daje im się we znaki. Jest to więc doskonała pora na to, żeby szczególnie o nie zadbać. Przecież każda z nas marzy o tym, aby móc pochwalić się  zadbaną, lśniącą i pachnącą fryzurą. 
Moje włosy domagają się już porządnej regeneracji. Wielokrotne farbowanie nie odbiło się na nich dobrze. Na pewno nie pomogło im też położenie - o zgrozo!- rozjaśniacza na całej długości ( do tej pory, choć minęło już kilka lat,  nie mogę wyjść z podziwu, że coś po tym zabiegu zostało na mojej głowie). Żeby jakkolwiek zminimalizować kolejne szkody, zrezygnowałam już z prostowania. Najczęściej więc pokazuję się z tym, co natura stworzyła na mojej głowie. Nie potrafię określić jednoznacznie rodzaju moich włosów- nie są to loki, a już na pewno nie fale. Coś pomiędzy Joanną Liszowską, a Magdą Gessler? Robię więc wszystko, aby ujarzmić moje włosy i testuję kolejno wszystkie specyfiki, jakie oferują drogeryjne półki. 
Dziś zaczynam swoją przygodę z tym oto produktem:

SL373860.JPG

pol_pl_JOANNA-Maseczka-do-Wlosow-250-g-J


Maska firmy Joanna ma sprawić, że włosy będą jedwabiste, gładkie i nawilżone. Taką wizją kusi nas jej producent. Mnie skusiła raczej śmiesznie niska cena- 7 zł / 250 g. Za takie pieniądze, grzechem byłoby nie spróbować. 
Na tę chwilę mogę powiedzieć, że zapach jest całkiem przyjemny- słodki, ale nie chemiczny. Konsystencja pozostawia nieco do życzenia. Jest dość lejąca, co może wpłynąć na jej wydajność. 

P4030006.JPG

O tym, jakie efekty dała w rzeczywistości poinformuję Was już niedługo. A może same jej używałyście i macie na jej temat wyrobioną opinię? Czekam na komentarze :)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.