Lista blogów » lifeINblond
Hair Care
Zobacz oryginał wt., 02/07/2013 - 11:58Zaczął się lipiec, a wraz z nim wakacje. Piękna pogoda, słońce, woda- to wszystko cieszy, ale nie pozostaje bez wpływu na nasze włosy. Lato szczególnie daje im się we znaki. Jest to więc doskonała pora na to, żeby szczególnie o nie zadbać. Przecież każda z nas marzy o tym, aby móc pochwalić się zadbaną, lśniącą i pachnącą fryzurą.
Moje włosy domagają się już porządnej regeneracji. Wielokrotne farbowanie nie odbiło się na nich dobrze. Na pewno nie pomogło im też położenie - o zgrozo!- rozjaśniacza na całej długości ( do tej pory, choć minęło już kilka lat, nie mogę wyjść z podziwu, że coś po tym zabiegu zostało na mojej głowie). Żeby jakkolwiek zminimalizować kolejne szkody, zrezygnowałam już z prostowania. Najczęściej więc pokazuję się z tym, co natura stworzyła na mojej głowie. Nie potrafię określić jednoznacznie rodzaju moich włosów- nie są to loki, a już na pewno nie fale. Coś pomiędzy Joanną Liszowską, a Magdą Gessler? Robię więc wszystko, aby ujarzmić moje włosy i testuję kolejno wszystkie specyfiki, jakie oferują drogeryjne półki.
Dziś zaczynam swoją przygodę z tym oto produktem:
Maska firmy Joanna ma sprawić, że włosy będą jedwabiste, gładkie i nawilżone. Taką wizją kusi nas jej producent. Mnie skusiła raczej śmiesznie niska cena- 7 zł / 250 g. Za takie pieniądze, grzechem byłoby nie spróbować.
Na tę chwilę mogę powiedzieć, że zapach jest całkiem przyjemny- słodki, ale nie chemiczny. Konsystencja pozostawia nieco do życzenia. Jest dość lejąca, co może wpłynąć na jej wydajność.
O tym, jakie efekty dała w rzeczywistości poinformuję Was już niedługo. A może same jej używałyście i macie na jej temat wyrobioną opinię? Czekam na komentarze :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




