Lista blogów » Mon Cherries

Green oveknee Casadei boots

Zobacz oryginał
1.png

Dziś wreszcie jesienny post. Połowa października, ale lepiej późno niż później.

Od lat esień to (standardowo) brązy i szarości, ale od jakiegoś czasu to też bordo i zgniła zieleń. Kolory dość trudne w noszeniu, ponieważ potęgują wrażenie bladej cery (co jesienią jest normalne), ale również kolory z klasą. Borodwy atłas, ciemnozielony aksamit - klasa sama w sobie. U mnie nie ma atłasu i aksamitu, ale za to jest skóra i zamsz. Skórzaną bordową kurtkę kupioną na wyprzedazy z okazji likwidacji River Island w Polsce kupiłam za całe 150 zł. Jak na skórę z ocieplinką to deal życia. Zielone kozaki za kolano to moje największe odkrycie z Casadei. Nie byłam do nich przekonana w 100%, jak np. do czarnej licowej wersji (pokazywane tutaj: klik i klik), ale po pierwszej przymiarce je pokochałam. Mają pięny kolor, nie są za luźne (a to mój odwieczny problem przy zakupie kozaków), są bardzo wygodne i wyglądają obłędnie. Na blogu pokazywałm je już tutaj: klik. Na koniec jeszcze słówko o spódnicy - należała ona do mojej mamy zanim się urodziłam. Kiedyś to krawiectwo było sztuką - tyle lat, a materiał i szycie wciąż w idealnym stanie. Ciekawa jestem czy jakokolwiek mój ciuch przetrwa tyle lat....

2.png
3.png
4.png
5.png
6.png
7.png
8.png
9.png
10.png
11.png
12.png
Skórzana kurtka (leather jacket): River IslandSpódnica (skirt): vintageKoszula (shirt): Vero Moda via second handButy (overknee boots): Casadei

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.