Lista blogów » Stylowa Misja

GODZINA ZAGUBIONYCH SŁÓW - NATASZA SOCHA | POWIEŚĆ OBYCZAJOWA Z WĄTKIEM ŚWIĄT

Zobacz oryginał

Godzina%2Bzagubionych%2Bs%25C5%2582%25C3

Recenzja powieści obyczajowej "Godzina zagubionych słów" Nataszy Sochy, książki z wątkiem świątecznym.

Bardzo lubię Nataszę Sochę. Recenzowałam już kilka jej książek i za każdym razem moje recenzje były bardzo pozytywne. Autorka zawiera w swoich powieściach niesamowite emocje, które wywołują łzy w oczach. Po lekturze powieści obyczajowych Sochy odczuwamy smutek, ale dzięki temu zaczynamy rozumieć i doceniać wiele otaczających nas rzeczy. Pisarka świetnie przekazuje emocje, czym zjednała już spore grono czytelników. Ja także zawsze chętnie sięgam po jej książki. Tym razem recenzja najnowszej obyczajówki z wątkiem świątecznym "Godzina zagubionych słów". 

Czy godzina wystarczy by przebaczyć, pokochać, zrozumieć?

Historia, która pozwala odnaleźć nadzieję i dostrzec, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki!

Katarzyna, Marcin, Anna, Aleksy i Fabian, Borys - z pozoru nie łączy ich nic. Mijają się, kupując kwiaty w okolicznej kwiaciarni, zajadając kanapki w pobliskim barze i zamawiając espresso w kameralnej kawiarni. Mimo, że każdy z nich ma swoją historię, troski i głęboko skrywane tajemnice, połączył ich magiczny dzień, w którym dostali od losu wyjątkową szansę. Czy odważą się z niej skorzystać?

Niekiedy jedna rozmowa potrafi zmienić wszystko, a przedświąteczny wieczór, to najlepszy czas, by ją odbyć.

"Kocham cię", "przepraszam", "tęskniłem za tobą", "jesteś dla mnie ważna" - te słowa miały nigdy nie zostać wypowiedziane. Jednak jest taki okres w roku, kiedy nawet najbardziej niemożliwe rzeczy stają się realne. Wystarczy w nie uwierzyć!

Znów zabrakło Świąt w tej na pozór świątecznej pozycji. Mamy jedynie namiastkę dnia przed Wigilią. Trudno. Mimo tego, książka jest wspaniała i wzbudza wiele skrajnych emocji. Czytając ją odczuwałam smutek, tęsknotę, ale także radość. Dzięki temu "Godzina zagubionych słów" na pewno zostanie w moim sercu na dłużej.

Książka to zbiór opowiadań. Bohaterów łączy jedno miasto i miejsca, w których bywają. Niektórzy jednak nigdy się ze sobą nie spotkali. Mamy tu spoiwo wydarzeń np. w postaci baru z kanapkami, dzięki czemu odrębne wątki nabierają charakteru całości. Każdy z bohaterów ma inne problemy i rozterki, ale łączy ich to, że wszyscy stracili kogoś bliskiego.

I teraz moment, który urzekł mnie w tej powieści obyczajowej najbardziej. Każdy bohater na końcu swojej historii dostaje godzinę, by porozmawiać ze zmarłym bliskim i wyjaśnić ostatnie problemy. Ciarki przechodzą po ciele. Te rozmowy są tak piękne i szczere, że człowiekowi łzy same zbierają się w oczach.

"Nie wiem, czy się jeszcze zakocham. Na pewno nie tak jak w tobie. Nie wierzę też, by komuś udało się tak dobrze mnie poznać. Ty byłeś częścią mnie, idealnie dopasowaną. Nawet nie wiesz, jak bardzo będzie mi ciebie brakowało. Już tęsknię, nawet za naszym milczeniem. Chciałabym, żeby twój zapach został ze mną na zawsze. I wszystkie te wspomnienia, które sprawiają, że staję się lepsza."

Dlaczego w prawdziwym życiu nie ma takiej możliwości? Ilu z nas chciałoby powiedzieć swoim zmarłym bliskim kilka słów na koniec, pożegnać się lub o coś zapytać. Byłoby pięknie, ale niestety życie nie jest książką i nie mamy takiej możliwości. Dobrze jednak wiedzieć, że gdyby tak było niektórym z nas na pewno zrobiłoby się lepiej na sercu i duszy.

Natasza Socha miała nietuzinkowy i świetny pomysł na powieść. Jestem nią zachwycona i SERDECZNIE POLECAM wam tą książkę. Jak już pisałam, zabrakło mi trochę świątecznego klimatu, ale jakoś to przeżyję. Najbardziej w całej lekturze podobała mi się historia Marcina i jego siostry Joanny, czytałam ją na jednym wdechu. Najmniej urzekły mnie losy Anny.

Jestem również zaskoczona jak wprawnie autorka wplotła również wiedzę florystyczną i baristyczną do książki. Musiała się wcześniej solidnie do tego przygotować i za to duży szacunek. Lubię czuć, że autor zrobił przez napisaniem powieści dobry research, a nie wziął wiedzy z kosmosu.

Podsumowując. Możecie czytać tą książkę o każdej porze roku, ponieważ zawiera ona w sobie sporo mądrości i refleksji, która niektórym z nas może się bardzo przydać.

W paczce z książką otrzymałam także listę jesienno-zimowych rzeczy do zrobienia, która bardzo mi się spodobała. To świetny pomysł dla osób, które lubią tego typu rzeczy. Warto czasem stworzyć swoją własną listę, by odhaczając kolejne punkty poczuć się lepiej i lżej na sercu. Może warto zamieścić tam sprawy, które leżą odłożone od dłuższego czasu?

Godzina%2Bzagubionych%2Bs%25C5%2582%25C3

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.