GLOSSY BOX Styczeń - Recenzja
Zobacz oryginał wt., 12/02/2013 - 11:41Hej! Jak co miesiąc czas na szybką recenzję, tym razem, styczniowego pudełka;)
1. Siquens DermoProfessionnel MedExpert Krem przeciwko niedoskonałościom skóry
W tym miesiącu w pudełeczku otrzymałyśmy dwie wersje kremu Siquens - Kasia do skóry suchej, ja do mieszanej z tendencją do niedoskonałości. U mnie cudów ten krem nie zdziałał, nie zaszkodził ale też nie zachwycił. Jego zadaniem jest likwidowanie przyczyn powstawania niedoskonałości oraz zmniejszanie już powstałych, a także zwężanie porów i ogólnie działanie antybakteryjne. Krem jest całkiem przyjemny, nadaje się pod makijaż, jest lekki, nie podrażnia, ładnie wyrównuje koloryt buzi. Nie zauważyłam jednak ani cudownego działania nawilżającego ani zmniejszającego niedoskonałości. Chyba, że powinnam mu dać jeszcze trochę czasu.
2. BC Miracle Oil Schwarzkopf
Olejek do stosowania na zniszczone końcówki włosów, w celu ich wygładzenia, odżywienia i zregenerowania. Produkt bardzo dobry, rzeczywiście ładnie wygładza i odżywia końcówki włosów, przy tym pięknie pachnie. Jednak jak już wiece (lub może i nie wiecie:) Schwarzkopf robi nas w balona, z racji tego, że Miracle Oil, za którego musimy zapłacić 90zł za 100ml ma identyczny skład jak każdy inny olejek sprzedawany w drogeriach za złotych 30, a działa podejrzewam tak samo jak olejek arganowy, który kosztuje również grosze. Ot taki mały marketing. Sam olejek jednak godny polecenia!
3. Róż do policzków Kryolan for Glossy Box
Jesteśmy tym różem zachwycone! Duże brawa dla GlossyBoxa! W końcu w pudełeczku dostaliśmy produkt do kolorówki w normalnym kolorze, który nadaje się do stosowania na co dzień. Po brązowych pomadkach i perłowych błyszczykach w końcu się doczekałyśmy:) Jeśli chodzi o sam kosmetyk, tak jak można spodziewać się po marce Kryolan - trwałość różu jest rewelacyjna, pigmentacja świetna, różem nie można zrobić sobie krzywdy (jego kolor można stopniować), jest matowy. Kolor według mnie odpowiedni zarówno dla blondynek jak i brunetek - piękna zgaszona malina. Jesteśmy na tak!
4. Żel do kąpieli i balsam do ciała Blumarine INNAMORATA
Lubie całą filozofię tego pudełka dlatego, że daję ona opcje testowania przez zwykłych śmiertelników produktów luksusowych - nie wyobrażam sobie sytuacji, że płace za żel do kąpieli 130 zł:) Tym razem jednak nadążyła się okazja testowania produktów luksusowej marki Blumarine. Zachwycił mnie zapach zarówno żelu jak i balsamu do ciała. Balsam świetnie nawilża, a zapach utrzymuje się cały, cały dzień. Zapakowane w woreczku czekają na lato - świetne!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



