Gary
Zobacz oryginał ndz., 13/01/2013 - 21:04Od czasu do czasu bierze mnie moja przypadłość, słabość czy jak to tam zwał. Wstaje nagle, chodzę, węszę coś mi się chce i doznaje iluminacji- placki ziemniaczane. Istne zło- miliony kalorii, tłustość, węglowodany istna rozpusta. Oczywiście narobię się przy tym niemiłosiernie potem zjem, leżę i zdycham :) A muszę nadmienić ze spożywam je z cukrem i śmietaną. Inni robią to z ketchupem jeszcze inni z serem a kolejni nawet z czekoladą :) Wyglądam wtedy jak Garfield po lasagne :). Napada mnie ten stan dość rzadko bo nie znoszę organicznie gotować. Nienawidzę jak mam łapska udziudziane w oleju, cieście czy przyprawach. No nie mogę tego zdzierżyć :) Ten typ tak ma. Dlatego też cenię sobie, wielbię wszystko co ma w nazwie fix, gotowe, wrzuć do micro. Tak też lubię z ciuchami. Jest pewien typ ni to sukienek ni to bluzek w H&M. Są to mini ( ja mała więc mogę nosić je jako sukienkę ) Występują we wszelakich kolorach wzorach i zawsze w fantastycznej cenie. Pasują do legginsów do spodni i z powodzeniem przejmują też rolę sukienki. Świetne w zimę ( dłuższe chronią moje sterane życiem plecy ) i w lato - przewiewne i kuse. Jak tylko bordo pojawił sie na rozkładówkach, poleciałam do H&M poszukać tego typu garderoby i bez namysłu kupiłam. Już nie raz na blogu ale dziś w roli sukienki - bordowy fix H&M. Luźny sweterek i mamy całkiem fajny bez kombinowania zestaw na co dzień do tego na chłód kamizela getry i śmigamy :) Jak już wspominałam na FB - uskuteczniłam dzisiaj spacer - odmarzło mi to i owo mimo ciepłego odzienia więc do zelżenia mrozów albo nawet do wiosny grana będzie ściana -nie mam na tyle silnej woli by się wyginać na śniegu :) Naczytałam się ze to faux-pas więc z góry przepraszam :D
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.











