Lista blogów » Katarzynkowy Blog
Fuksjowy przyjaciel
Zobacz oryginał pon., 09/02/2015 - 14:15Dziś mam dla Was recenzje mojego fuksjowego ulubieńca.
Moja opinia
Opakowanie w pięknym fuksjowym kolorze, które idealnie by się prezentowało z białymi kafelkami w łazience :). Pojemność produktu to 1000 ml za cenę 10 zł. To się nazywa okazja :). Taka cena i rewelacyjne efekty. Co do składu, jest bardzo krótki, ale niestety zawiera silikon i osoby, które nie lubią silikonu, nie będą zwolennikiem tego produktu. Co do zapachu to typowy zapach produktu kosmetycznego. Delikatny i przyjemny, szkoda tylko, że nie jest już wyczuwalny na włosach. Konsystencja jest zbita, przypomina gęsty budyń, ale nie ma problemów z nabieraniem maski. Nałożona na włosy nie spływa, trzyma się mocno. Produkt jest bardzo wydajny i starcza na bardzo długo. Uwielbiam to maseczkę do włosów. Włosy już po spłukaniu produktu są mięciutkie w dotyku i wygładzone, efekt pozostaję także po wysuszeniu. Rozczesanie włosów to czysta przyjemność, bez szarpania i kołtunów. Produkt przy regularnym używaniu, ale nie nadmiernym pozostawia włosy w bardzo dobrej kondycji. Są miękkie w dotyku, błyszczące, nawilżone, odżywione i prezentują się pięknie. Maskę stosowałam zazwyczaj na mokre włosy, ale wyczytałam gdzieś na blogu, że dziewczyny stosują na suche włosy. Postanowiłam, że ja też tak zrobię i efekt był bardzo dobry, jakby włosy bardziej nawilżone. Warto czasami po eksperymentować :). Maska nie podrażnia skóry głowy ani nie wysusza. Produkt nie przyczynił się do powstania łupieżu. Malutkim minusem produkt jest fakt, że trzeba bardzo ale to bardzo dokładnie spłukać maskę, bo jeśli tego nie zrobimy, efekt może być opłakany w skutkach. A mianowicie nasze włosy będą obciążone i będą wyglądać jak tłusty smalec :). Co do dostępności produktu to jest mały problem. Nie każdy ma Hebe po nosem, a w innych drogeriach go nie znajdziemy, pozostaje nam internet. Jak dla mnie rewelacja. Mój ulubieniec.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.






