Lista blogów » The Polaroid Book

At first it was worse than Grinch, but fortunately there was a happy ending.

Zobacz oryginał

Nie pisałam cały grudzień. Zgroza. Przepraszam. Poprawy nie obiecuję, bo różnie bywa z czasem i chęciami, ale się postaram. Podsumowanie roku może jakieś będzie, ale to za tydzień, bo wtedy blog ma urodziny i to będzie fajna data na zestawienie wszystkich ważniejszych wydarzeń. ;)

Jeśli chodzi o miniony miesiąc, to nie mam nawet zbyt wiele do opowiadania, bo większość grudnia spędziłam w szale pracy twórczej (o której chyba w końcu powinnam napisać osobny, ciekawy post z dużą ilością zdjęć), a pozostałe dni przeleżałam z gorączką i ostrym zapaleniem oskrzeli, którego się właśnie w pracy nabawiłam. Tak też spędziłam Wigilię i ogólnie całe święta. Pod kołdrą.
Sylwester natomiast nieco uratował moje zakończenie roku 2012, ponieważ czułam się już dobrze i moja druga połowa zaopiekowała się mną w tą magiczną noc oraz w magiczny – i dla większości skacowany – noworoczny poranek. ;)
Pomimo, iż nasz Sylwester był dość skromny, bo spędziliśmy go razem w domu, wychodząc jedynie około północy obejrzeć fajerwerki i wystrzelić szampana, to nie mogłam na tę okazję nie ubrać kilku nowości z mojej szafy. Zrezygnowałam z cekinów i świecidełek, ale postawiłam na elegancję i typowo zimowy futrzany komfort.

INSTAnewyearstyle-e1357173319836.jpgInstagramowy detal i make-up

blog-ny-SNP.jpg

blog-ny2.jpgblog-ny.jpgblog-ny3.jpgblog-ny4.jpgblog-ny5.jpg

Sukienka (jej faktyczny odcień to butelkowa zieleń) to łup przecenowy z Bershki, futerko było prezentowym strzałem w dziesiątkę, a botki poświątecznym prezentem od rodziców. Biżuterię upolowałam w Stradivariusie, ale bransoletki radzę się wystrzegać, bo po jednym założeniu połowa ozdóbek po prostu odpadła. Miałam na sobie również rajstopy z Gatty ze wzorem pończoch i niestety trochę zmarzł mi w nich tyłek podczas oglądania fajerwerków, ale czego się nie robi dla Sylwestrowego stylu. ;)

Noworoczne, późne śniadanie zjedliśmy w My’o'My na ul. Szpitalnej 8, które polecamy, bo jest pysznie, domowo i klimatycznie. Dzień zakończyliśmy spacerem po pięknie oświetlonych okolicach Starego Miasta.

blog-ny-brekfest1.jpgblog-ny-brekfest2.jpgblog-ny-brekfest3.jpgw My’o'My można zobaczyć prace młodych artystów, obecnie wiszą tam rysunki Bandytki

blog-ny-brekfest4.jpgblog-ny-brekfest5.jpgblog-ny-brekfest6.jpgblog-ny-brekfest7.jpgblog-ny-brekfest8-e1357169746963.jpgblog-ny-brekfest9.jpgblog-ny-brekfest10.jpgblog-ny-szpaciren.jpgblog-ny-szpaciren2.jpgblog-ny-swiatelka3.jpgblog-ny-zenitportret.jpgA tak właśnie wygląda moja praca i największa pasja, o której kiedyś (niedługo) napiszę Wam nieco więcej. :)

kurtka puchowa | down jacket – Camaieu (old)  /  czapka i szal | hat & scarf – Zara  /  torba | bag – Zara (old)  /  sukienka | dress – Bershka %  /  futerko | fur vest – Carry (gift)  /  rajstopy | tights – Gatta  /  botki | boots – Again&Again  /  biżuteria | jewelry – 1, 2 Stradivarius %

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.