Lista blogów » Moda na strychu

Fashion Week Poland 2016 – relacja z I dnia

Zobacz oryginał

Ania jest autorem tego wpisu.

Trochę to trwało, ale w końcu udało mi się napisać relację z wiosennej edycji Fashion Week Poland 2016. Sama nie wiem czy to ze względu na zamieszanie związane z wydarzeniem, czy na ten pozostający w pamięci, nieco przykry niesmak organizacyjny, czy może jednak moje własne sprawy zadecydowały o tak długiej przerwie na blogu. Relacja z polskiego tygodnia mody to niełatwa sprawa. Zwłaszcza jeśli ma się mieszane uczucia w stosunku do tej imprezy.

Zacznijmy od tego, że dzień przed rozpoczęciem wydarzenia na miejscu pojawił się komornik sądowy, ponieważ organizatorzy jak się później okazało mieli olbrzymie długi. Cóż, nasz wyjazd stanął pod znakiem zapytania, ale po burzliwych tytułach na łamach portali i gazet oraz drobnym niesmaku otrzymaliśmy wiadomości od osób które przyjechały wcześniej do Łodzi, że wszystko gra i 14 edycja jednak się odbędzie.

POLUB MNIE NA:

Facebook / Instagram / Twitter

IMG_1497.jpg

Ja wybrałam się do Łodzi w piątek 22 kwietnia. Moja trasa biegła z Ustronia do Bielska, a następnie zaliczyłam przesiadkę pociągiem z Koluszek do Łodzi. Wszystko zapowiadało się świetnie, aż do momentu dotarcia na miejsce. Stara hala Expo, bo tam właśnie odbywała się cała impreza przywitała mnie niemiłą niespodzianką. Po podejściu do recepcji okazało się, że dziewczyna która wysłała do mnie potwierdzenie z akredytacją nie wprowadziła tego faktu do systemu, a więc nie ma mnie na liście. Na szczęście są telefony i maile, ale nie było to miłe doświadczenie, o profesjonalizmie nie wspomnę…

Pierwszy dzień mojej przygody zaczęłam od pokazu GIRL LITTLE BOY, pokaz bardzo mi się podobał, szkoda tylko że było tak mało osób, pokaz AP/ANNA PAWLUK ominęłam, ponieważ  postanowiłyśmy się udać do naszych hoteli.  Niestety na tej edycji nie przygotowano nawet szatni na okrycia wierzchnie, czy walizki, więc musiałyśmy jak najszybciej pozbyć się zbędnego i problematycznego bagażu. Wróciłyśmy na miejsce około godziny 15:30 i o dziwo zdążyłyśmy na opóźniony pokaz EWY LEŚNIEWSKIEJ VAN HOYDEN. Większość pokazów wyróżnia się w jakiś sposób w tym przypadku fajnym pomysłem okazał się graficiarz piszący na folii nazwisko projektantki.


Fashion-week-girls-little-boy.jpg

Fashion-week-girls-little-boy-2.jpg

EWA-LE%C5%9ANIEWSKA-VAN-HOYDEN.jpg

Od godziny 16:00 miały zacząć się pokazy ze strefy DESIGNER AVENUE, ale jak już wcześniej wspominałam ze względu na rosnące opóźnienie z godziny na godzinę czekaliśmy coraz dłużej. Pierwszy w kolejności był MILOV, kolekcja bardzo energetyczna z rockowym klimatem, była interesująca i przyciągała uwagę. Następny punkt to pokaz MSL, również bardzo mi się podobał, chyba głównie ze względu na połączenie lekkich bieliźnianych sukienek i ciężkich płaszczy. Kolejna ciekawa kolekcja to ROCKMÄDCHEN, bardzo podobał mi się nieco kowbojski klimat, poza tym było widać wysoką jakość. Ta kolekcja na pewno była przemyślana w każdym calu. Na koniec pokazu zabrzmiał wzruszający Purple rain, a na telebimie zamiast logo projektantki pojawił się Prince, był to jeden z tych szczególnych momentów, w którym chyba wszyscy zapomnieli o minusach tegorocznej, wiosennej edycji Fashion Week Poland.

fashion-week-poland-2016.jpg

ROCKM%C3%84DCHEN.jpg

MARA GIBBUCCI natomiast zupełnie mnie nie przekonała, jak dla mnie pokaz zdecydowanie zbyt nudny i babciny, wolę bardziej dopracowane i wyraziste projekty. Pokazem kulminacyjnym i jak zwykle jednym z najciekawszych mógł pochwalić się JAROSŁAW EWERT. Od kilku sezonów kolekcje projektanta zdecydowanie wyróżniają się swoją jakością. Po raz kolejny byłam zachwycona projektami, muzyką i oprawą wizualną pokazu.

MARA-GIBBUCCI-2016.jpg

Jaros%C5%82aw-Ewert.jpg

Niestety z każdą godziną obsuwa czasowa stawała się coraz większa, do tego stopnia że o godzinie 22:00 zamiast ostatniego pokazu mieliśmy ten który miał być trzy godziny wcześniej. Ogromnie zmęczone po całym dniu postanowiłyśmy więc z Kasią wrócić do hotelu i naładować baterie na kolejny dzień. Niestety tym samym straciłyśmy możliwość obejrzenia pokazów NATASHY PAVLUCHENKO i EVY MINGE.

I tak skończył się pierwszy dzień mojego pobytu w Łodzi, jeśli jesteście ciekawi co działo się kolejnego dnia już teraz zapraszam Was na kolejny post. Podzielę się z Wami małą tajemnicą, pokażę gdzie tym razem się zatrzymałam, a także podpowiem Wam gdzie wybrać się na pyszne naleśniki z jabłkami!

Post Fashion Week Poland 2016 – relacja z I dnia pojawił się poraz pierwszy w Moda na strychu.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.