End come to soon.
Zobacz oryginał sob., 15/12/2012 - 22:54 Niedługo święta. A przepraszam ,niedługo koniec świata. Od tego powinnam zacząć mój post - ostatni ? Nie odczuwam zbliżającego się końca, no chyba że ból głowy może o tym świadczyć.Wolę jednak myśleć pozytywnie i wierzyć w to ,że skoro przepowiednia Nostradamusa się nie sprawdziła, to Majowie również się pomylili. Przecież tyle jeszcze na nas/ mnie czeka. Jeśli jednak naprawdę ów "katastrofa" nadejdzie to w ostatnich chwilach swojego życia będę "pluć sobie w twarz" ,że nie spełniłam wszystkich swoich marzeń. Może zbyt wielka ze mnie optymistka i zamiast pisać tutaj, powinnam lecieć do sklepu po konserwy i zapas wszelkiego rodzaju suchego prowiantu? Przekonamy się niedługo.;)
PS. Post miał być zupełnie o czym innym , ale skoro na czasie jest " koniec" , grzechem byłoby o nim tu nie wspomnieć ;)
Soon it will be Christmas. Sorry I made a mistake, the end of the world is coming soon. From that ,I should start my note - the last? I do not feel the end the impending, maybe my headache is testifing for the end .
I think positively and believe that if the prophecy of Nostradamus is not checked, then the Mayans were wrong. Because world wait for us/ me . If, "disaster" is coming I will in the last moments of my life"spit in the face", because my dreams not come true. Maybe I'm optimistic and instead of writing here, I should go to the store and buy cans. We'll ascertain soon.
PS. The note was to be with another subject but now the "end" is the time and it would be a sin not to mention here;)






fot. Anna Plewka
płaszcz/ coat - Reserved, sukienka/ dress- Zara, torebka/ bag - vintage, czapka / beanie - DIY, rękawiczki z jednym palcem/ mittens- sh, szalik/ scarf - F&F sh , skórzane oficerki / leather flat riding boots - CCC.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



