Edwardiańskie popołudnie
Zobacz oryginał wt., 10/12/2013 - 19:35
Wszystkie rzeczy (poza gorsetem, rękawiczkami, broszką i rzecz jasna, butami) zrobiłam sama, z czego cieszę się niezmiernie. Szyło mi się je przyjemnie i bezproblemowo, może dlatego, że nie dopuszczałam do siebie myśli o porażce - odpowiednia motywacja czyni cuda :)
Bluzka powstała na podstawie wykroju z 1905 r, spódnicę i halkę uszyłam z tego wykroju (1896). Halka, której niestety nie uchwyciłam na żadnej fotce dodatkowo posiada falbany uwydatniające tył. Do tego super seksowne majtasy, koszulka chemise oraz pończochy z podwiązkami.
Żakiet według Burdy miał być skórzaną kurtką z wełnianymi wstawkami. Jednak ja, zobaczywszy jego wykrój, od razu wiedziałam, jak go wykorzystać :) Swoją drogą, burdowy wykrój bardzo przypomina wykrój XIX-wiecznego bodice ze strony Katherine (koshka-the-cat.com).
Żakiet z sierpniowego numeru Burdy - http://www.burda.pl/wykroj/2013-burda-8-113

Taak, z tyłu chamsko wystaje mi chemise :D
Ciekawiło mnie, na ile rzeczywistość była wierna karykaturom, które pojawiały się na przełomie wieków. I faktycznie, koszulka wysuwająca się spomiędzy nogawek od majtek wygląda równie kretyńsko, co na rysunkach :D Zresztą, sami sobie porównajcie:
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.








