Lista blogów » MikalaFashion

easy rider

Zobacz oryginał
9gbi.jpg

shxn.jpg
wkbv.jpg
anx3.jpg
b8xc.jpg
i0i6.jpg
jl7u.jpg
g40l.jpg
6ix5.jpg
cvpi.jpg
71c3.jpg
1d8t.jpg
nmh8.jpg
z4d5.jpg
Biorą pod uwagę moje poczynania "modowe", bądź jakoś z modą związane (czytaj: tworzenie stylizacji i publikowanie ich na owym blogu) mam wrażenie, że jestem "wolnym strzelcem". Mam określone upodobania co do ciuchów i ich połączeń, specyficzny gust fotograficzny i koncepcję co do wyglądu całości. Nie podążam ślepo za tym, za czym kroczą wszyscy. 

Idąc nieco dalej, podobnie "oryginalny" (patrząc na wszystkich w około) stosunek mam też do życia i otaczającej mnie rzeczywistości. Gdzieś w głowie, moim "kodeksie honorowym" mam nakreślone zasady, których staram się w codziennym życiu trzymać. 

Dlaczego o tym wspominam? Bo mam nieodparte wrażenie, że wszyscy ludzie idą tą samą ścieżką. Zarówno pod względem modowym, jak i życiowym. Patrząc na to z mojej perspektywy, widoku osoby stojącej na rozdrożu i obserwującej innych ludzi, wydaje mi się, że nie jest to wcale najlepsza droga. Skąd te przypuszczenia? Możliwe, że ze wspomnionego kodeksu - moralności. Denerwuje mnie w dzisiejszym społeczeństwie to, że nawet znajomy, rodzina, przyjaciel "odezwie się" (zadzwoni, wyśle maila czy sms-a) dopiero gdy ma do nas "sprawę", coś co jesteśmy w stanie za niego lub dla niego zrobić czy "załatwić". Irytuje mnie wszech obecna znieczulica na wszystko... Począwszy od graficiarzy piszących obraźliwe słowa na świeżo wyremontowanym bloku, poprzez nastolatki w furii demolujące budkę telefoniczną (swoją drogą  będzie ona odnowiona za pieniądze wszystkich nas, moje i twoje pieniądze, które są zabierane z naszych portfeli w formie podatków), posuwając się aż do bardziej niebezpiecznych rzeczy, rabunków, napadów czy morderstw... W niemal z każdym z wymienionych wyżej przypadków ludzie widzą, ale nic z tym nie robią. Przechodzą obok, ale nie chcą się mieszać, trzymając się kurczowo myśli "to mnie nie dotyczy". Jest w naszym społeczenstwie jedna zasada, którą kieruje się większość... Każdy chce zarobić, a się nie narobić. Setki tysięcy osób marzy o byciu celebrytą, zarabianiu kroci na lekkiej pracy: aktora, piosenkarza, polityka, czy nowego wśród tych "wymarzonych" zawodów blogera. Drogą najbardziej obleganą, najpopularniejszą, najmocniej zatłoczoną jest ta droga, która prowadzi do pieniądza... Ja obierą swoją własną ścieżkę. Może jest ona trudniejsza, bardziej kręta i spotkam na niej więcej przeszkód, ale będę miała większą satysfakcję, gdy dotrę na kolejne rozdroże kierując się własnymi, według mnie dobrymi zasadami.


/ bluza - Ress Trend / spodnie - Vila / buty - F&F / beanie - allegro /

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.