Dzika Pantera i Szary Wilk w drodze na Krupówki :)
Zobacz oryginał ndz., 15/01/2017 - 06:38Wczoraj było futro i dziś też będzie futro :)
Zakładamy futro chętnie, bo to trofeum, symbol mocy, dzikości, pierwotnych instynktów. Jest okryciem wierzchnim naszego wewnętrznego barbarzyńcy, a kto go nie ma w sobie, niech pierwszy rzuci kamieniem, albo śnieżką :) Na początku zarezerwowane tylko dla mężczyzn, później tylko dla ludzi bogatych, w dzisiejszych czasach, erze sztucznych futer, uniezależniwszy się od klasy, płci i majątku, zyskało wolność, jakiej nigdy jeszcze nie miało. Dzięki temu teraz my możemy się w nie stroić bez ograniczeń i czuć w sobie cudowny, dziki zew natury :)
Pomysł na dziś.
Dziś te same futerka, ale w wersji zupełnie innej, umówmy się, że casualowo plenerowej. Zestawiając te rzeczy ze sobą, nie miałam w głowie żadnych szczególnych inspiracji. Wyobraziłam sobie tylko, jak mogłabym chętnie zastosować te futrzaki bardziej na co dzień, gdyby tak prawdziwy mróz docisnął a docisnął szczerze, ale dopiero tydzień po zdjęciach.
Moje stylizacje.
Pierwsza stylizacja z dziką panterą od Alexis w roli głównej. Dla kontrastu stylistycznego z kocicą założyłam do mojego ukochanego grubego golfa ( arana ) dżinsowe ogrodniczki. Na nogach mam jasne grube getry i karmelowe futerkowe śniegowce, na szyi gruby jasny komin, na głowie też jasną, sportową czapkę, i do tego futrzaną mufkę na łańcuszku. Mufka ma ściągacze a wewnątrz kieszonki zamykane na zamek, więc może pełnić także rolę mini torebki.
Druga stylizacja z biało szarym futerkiem. Znów mam mój ukochany aran, tym razem do delikatnie dziurawych dżinsów, te same jasne getry i tym razem czarne śniegowce, na szyi wisior, a na głowie szarą, futrzaną czapę. Do tego szare dwuwarstwowe rękawiczki i dzierganą torebkę z pomponami. Właśnie zauważyłam, że moje dzisiejsze lumpeksowe składniki bez wyjątku są NN. Usłyszałam też, że ten mój wisior to łapacz snów, postanowiłam więc sprawdzić co to takiego, bo brzmi fajnie :)
I przypomniałam sobie jeszcze co wypróbowałam, że Dzika Pantera wygląda też super w wersji ze sznurowanymi botkami na obcasie a Szary Wilk ze sztybletami :)
Co to jest łapacz snów ?
Łapacz snów to niegdyś indiański amulet, dziś popularna ozdoba o charakterze etnicznym. Wykonywany był z miękkiego, sprężystego drewna i posiadał kształt koła. W środku wypełniała go gęsta sieć, wykonana ze zwierzęcych ścięgien, włosia lub rzemienia. Przyozdobiony był piórkami, paciorkami i innymi ozdobami. Łapacze snów zwykle wieszane były nad posłaniem lub przy wejściu do domostwa indiańskiego.
Spotkałam się z kilkoma wyjaśnieniami jego możliwości i trochę jestem zagubiona. Przytoczę je wszystkie, bo wszystkie są pozytywne i jest w czym wybierać :)
Indianie wierzyli, że sny nawiedzające dom muszą najpierw przejść przez gęstą sieć, która przepuszcza tylko dobre sny, zatrzymując nocne mary, które złapane w sieć, spływają po piórach i giną w pierwszych promieniach słońca.
Drugie podejście zakłada, że gdy śpimy, sny nas opuszczają. Dzięki łapaczowi snów duch snu prowadzi złe sny do pułapki w sieci zapomnienia, a dobrym pozwala prześlizgnąć się przez okrągły otwór, by mogły się spełnić.
Dla niektórych osób łapacze snów są psychicznym filtrem, tarczą przeciwko złu w naszym umyśle i w świecie, który nas otacza.
W końcu są tacy, którzy wierzą, że jest on wywoływaczem świadomych snów, czyli takich, w których wiesz że śpisz i możesz je kontrolować.
Która opcja najbardziej Wam odpowiada ?
Zapraszam do oglądania i serdecznego komentowania :)
a także do polubienia mojej strony na fb: LUMPOLA STYLE
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





















