Lista blogów » carolajnaaa.blogspot.com

Dziesięć subiektywnych porad, jak nie marnować żywności wg Moniki Obrzut z www.nie-marnuje.pl

Zobacz oryginał

kaboompics.com_Closeup%2Bphoto%2Bof%2Bha


Marnowanie żywności jest największym kataklizmem XXI wieku. Odsetek ludzi, którzy nie mają, co jeść codziennie jest tak porażający, że aż nie możliwy do uwierzenia. Dlatego, na życzenie Karoliny powstała moja subiektywna lista porad jak nie marnować żywności!



Zainteresowałam Cię tematem, już teraz serdecznie zapraszam na mój blog oraz do polubienia mojego fan page-a na facebooku!

Zaczynamy!

  1. Pieczywo! Tak, dobrze przeczytałeś – tego marnujemy najwięcej, a ja, ciągle 
    w uszach mam słowa mojej babci „na chleb ciężko się pracuje”, „nie marnuj chleba”, „pocałuj chleb, gdy upadnie”. Dlatego gdy zostanie Ci już, choć trochę chleba, który już nie jest pierwszej świeżości – znajdź sposoby na nie wyrzucanie go. Chcesz, poznać mój sposób, zapraszam na bloga, tam poczytasz o moich sposobach 
    na wykorzystanie pieczywa w artykule „Rzecz o pieczywie”.


  1. Wędliny! Nie umiejętność planowania posiłków, nie tylko obiadów, sprawia, że idąc na zakupy kupujemy wędliny – najczęściej robiąc to w hipermarketach – gdzie jej jakość i świeżość nie jest zawsze numerem jeden. Dlatego kupując przestrzegaj zasady, mniej a częściej oraz mała masarnia jest zawsze lepsza od hipermarketu.

  1. Warzywa i owoce! Tak, a teraz mały eksperyment – popatrz do swojej lodówki, 
    w jaki sposób przechowujesz warzywa i owoce, w jakim są w tym momencie stanie? Co, nie za miło? Za chwilę pewnie wylądują w koszu, a jest tyle sposobów na ich przetworzenie. Niebawem pojawi się artykuł na ten temat, dlatego zacznij obserwować mój blog 


  1. Nabiał! Tutaj chodzi w szczególności o jogurty. Jest to plaga, nie do pokonania. Kupujesz wielopaki jogurtów i nie zjadasz ich! Moja rada, kup jeden i zjedz go od razu! Inną rzeczą z nabiału jest mleko, ile razy zdarzyło Ci się wylać do kranu, bo nagle kawa miała dziwnie kwaśny posmak? Sery też wyrzucamy na potęgę, 
    a wystarczy, gdy tylko zauważysz, że wysusza się nadmiernie, obkroić go i zamrozić (najlepiej wcześniej zetrzeć na tarce). Przeczytasz na temat również w poradach na temat Nabiału.


  1. Ciasta! Dobrze czytasz, dla niektórych jest to nie do pomyślenia, dla innych standardowa czynność! Upieczesz ciasto to albo znika w oka mgnieniu, albo zjedzą po jednym kawałka i co z resztą? U mnie niestety druga wersja, mój sposób na to sąsiedzi, którzy uwielbiają moje ciasta 

  1. Mięso! Jedna z najdroższych rzeczy spożywczych, które kupujemy! I wyrzucamy! Dlaczego, bo od razu nie chciało nam się umyć, po porcjować i wrzucić do zamrażalnika? Bo kupujemy je, bo jutro już może go zabraknąć? Kupujemy ilości przeznaczone dla większej ilości osób niż potrzebujemy? Bo akurat jest promocja? Zastanów się jak to wygląda u Ciebie!

  1. Ryby! Tutaj sytuacja bardzo podobna jak z mięsem, często kupujemy na promocji, bądź, bo się nam przypomni, że zdrowo jest jeść ryby. Zjemy po trochę a reszta pozostaje i ląduje w koszu. A wcale nie musi tak być, zaplanuj ilość zjedzonych ryb 
    w tygodniu i nie kupuj więcej, a jak nadal zostanie przyjdź na mojego fun-page i zadaj mi pytanie co z nią zrobić, a na pewno otrzymasz nie jedną odpowiedź.


  1. Jaja! Tym razem sytuacja adekwatna do jogurtów, kiedy ostatnio w zaprzyjaźnionym warzywniaku kupiłeś jajka na sztuki? Nie pamiętasz, no właśnie i masz tu odpowiedź na moje pytanie! Często kupujemy jajka w hipermarketach pakowane minimum 
    po 10 sztuk! A czy sprawdzasz datę przydatności do spożycia jajek? Na ten temat też możesz poczytać u mnie na blogu.


  1. Ryż! Pewnie jesteś zaskoczony, bo tyle się mówi o ilości spożywanego ryżu na świecie. Duża część społeczeństwa uznaje go za podstawowy składnik pożywienia. 
    A my gotujemy w torebkach nie patrząc na ilość osób, które mają go spożywać! Zmień to, i pomyśl o tych, którym tego podstawowego posiłku brakuje!


  1. Słodycze! Często kupujemy słodycze, bo mamy chandrę, bo mamy na nie ochotę, 
    bo tak ładnie z lady sklepowej się do nas uśmiechają! Nie wspominając już, gdy mamy dzieci i przychodzący do nas goście, nigdy nie przychodzą z pustymi rękami, tylko zawsze coś podrzucą dla naszych pociech. I gromadzimy, i gromadzimy a potem robiąc porządki wyrzucamy, bo się przeterminowało, bo wyschło, bo stwardniało, 
    bo się nie ciągnie i wiele, wiele innych. A tak różnie możemy je spożytkować! Zobacz jak ostatnio robiłam spód pod ciasto z resztek herbatnikowych, biszkoptowych 
    i innych!


Mam nadzieje, że moja subiektywna lista jak nie marnować żywności dała Ci do myślenia 
i mam nadzieję, że zastanowisz się kilka razy zanim zaczniesz wyrzucasz żywność nie nadającą się wg Ciebie do spożycia.



Nie masz pomysłu, jak coś wykorzystać, jesteś ciekawy porad i technik na nie-marnowanie – serdecznie zapraszam do obserwowania mojego bloga i częstego komentowania :)

Pozdrawiam Was serdecznie!!!


Monika Obrzut z www.nie-marnuje.pl  

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.