drewniana chata i gorąca herbata
Zobacz oryginał ndz., 10/02/2013 - 01:46Jakiś czas temu w drodze w odwiedziny do rodziców, wlokąc się kilkadziesiąt km w ogromnym korku, okropnie zgłodnieliśmy. Postanowiliśmy zatrzymać się na kolację w drewnianej chacie. Uwielbiam sielski klimat takich miejsc. To ciepło buchające z żeliwnego, wolnostojącego kominka i widok skaczącego po drewnie ognia.. Do tego sącząca się z głośników delikatna jazzowa muzyka, zapach jabłek i cynamonu.. Gdy już będę w swoim drewnianym domu bujała się w wiklinowym fotelu z grubą książką na kolanach, owinięta kocem, właśnie tak będzie tam pachnieć.. Jabłka z cynamonem.. zapach z dzieciństwa.
Miejsce nie tylko urocze pod tym względem.. Wspaniałe także jeśli spojrzeć od strony kuchni. Swojskie jadło, czyli to, co tygryski lubią najbardziej.. Placek węgierski ' po zbójnicku ', że tak się wyrażę.. I w dodatku taki góralski (czyt. taki jak w górach).. Czyli właściwie wszystko w jednym, ale PYSZNIE! Wyszliśmy z pełnymi brzuszkami i nieziemsko przy tym szczęśliwi.. Z tego szczęścia aż oboje(!) chwyciliśmy za aparat:)
Jeśli chodzi o stylizację z tego dnia, postawiłam głównie na pastele, mimo trzaskającego mrozu. Lubię takie rozmyte kolory na tle śniegu.. Barwą przewodnią stał się kremowy-beżowy.. Jak kto woli! Ja nigdy nie byłam dobra w kolorach, hehe. Delikatnym przełamaniem stała się bordowa (choć nie dokładnie ten kolor widać na zdjęciach) dzianinowa bluzka Marks&Spencer, 'wyszarpana' niegdyś w lumpeksie! Ha, musiałam się pochwalić:P
bluzka, futro- S H
marynarka- Zara
spodnie- Bershka
buty- Coloseum
rękawice- dodatek do bordowego futra (Tk maxx)
opaska- Nanu Nana
pasek- Stradivarius
chustka- New Yorker
torba- no name
bransoletki- pleciona, różowa z kokardką, perełki(House), złote Allegro
photo by Atomek
Pozdrav! (z chorw.)
Madlen
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



